Śledztwo po katastrofie w LaGuardia. Czy zawiódł człowiek?
Tragiczna katastrofa na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku. Samolot Air Canada zderzył się z wozem strażackim - zginęli dwaj piloci, a dziesiątki osób zostały ranne. Śledczy badają, czy doszło do błędu w komunikacji z wieżą kontroli lotów.
2026-03-24, 07:25
Nie żyją piloci, dziesiątki rannych w wyniku katastrofy
Pilot i drugi pilot zginęli w katastrofie samolotu pasażerskiego linii Air Canada, który uderzył w pojazd straży pożarnej na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku. Do zdarzenia doszło w poniedziałek nad ranem czasu obowiązującego w Polsce. W wypadku ranne zostały 41 osoby, którym udzielono pomocy w miejscowych szpitalach, 32 z nich zostały już wypisane.
Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul zadeklarowała na konferencji prasowej, że śledczy mogą liczyć na "pełną współpracę" ze strony władz stanowych podczas ustalania przebiegu tragicznego w skutkach zdarzenia na lotnisku LaGuardia.
76 osób na pokładzie samolotu
Według zapisów nagrań audio, pojazd naziemny - należący do służb ratowniczo-gaśniczych - wystąpił do wieży kontroli lotów o zgodę na przecięcie pasa startowego numer 4 i otrzymał na to zezwolenie od kontrolera. Kierowca pojazdu miał potem słyszeć kilkakrotnie komendę "STÓJ".
Na pokładzie maszyny Air Canada, która uczestniczyła w katastrofie, było 72 pasażerów i 4 członków załogi.
Lotnisko wznowiło ruch. Wciąż są utrudnienia
Sekretarz Transportu Białego Domu Sean Duffy poinformował, że port lotniczy LaGaurdia został ponownie otwarty, po 14 godzinach od wypadku. Jednak możliwość operacji jest ograniczona. Samolot oraz wóz straży pożarnej wciąż znajdują się na pasie. Na miejscu wciąż trwają czynności służb, a odwołane setki lotów powodują poważne utrudnienia dla pasażerów.
- Ujawnili nagrania kontrolerów przed katastrofą w USA. "Nawaliłem"
- Wypadek na lotnisku w Nowym Jorku. Nie żyje dwóch pilotów
- Wielki deal Łukaszenki i Trumpa? USA mają kupić cenne złoże, w pakiecie linie lotnicze
Źródło: Polskie Radio/Jan Pachlowski/KZ