Pilny komunikat wojska. Myśliwce i śmigłowiec w akcji nad Polską
Alarm przy granicy i natychmiastowa reakcja wojska. Po aktywności rosyjskich Shahedów w zachodniej Ukrainie w powietrze poderwano polskie i sojusznicze statki powietrzne, a obrona powietrzna została postawiona w stan najwyższej gotowości. Rosyjski dron uderzył między innymi w budynek mieszkalny w samym sercu zabytkowego Lwowa, co najmniej dwie osoby zostały ranne. Uszkodzone są obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
2026-03-24, 16:37
Lwów: rosyjski dron uderzył w zabytkowe centrum miasta, są ranni
W wyniku ataku rosyjskich dronów na Lwów, na zachodniej Ukrainie, uszkodzona została siedemnastowieczna cerkiew św. Andrzeja, część obiektu z listy światowego dziedzictwa UNESCO. Bezzałogowce uderzyły w zabytkową dzielnicę Lwowa, raniąc co najmniej dwie osoby. Atak budzi szczególne poruszenie ze względu na porę dnia i cel, jakim była część miasta chroniona międzynarodowymi konwencjami.
DORSZ: Polska poderwała myśliwce
Komunikat DORSZ pojawił się w mediach społecznościowych we wtorek po południu. "W związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" - przekazało Dowództwo. Jak wskazano, uruchomiono środki będące w dyspozycji DORSZ - w powietrzu znalazły się myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
"Działania mają charakter prewencyjny"
"Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - zapewnia w komunikacie Dowództwo.
Poprzednio Dowództwo informowało o poderwaniu lotnictwa we wtorek wczesnym rankiem, w obliczu nocnych nalotów Rosji na Ukrainę. W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie są podrywane do lotu w związku z powtarzającymi się rosyjskimi masowymi nalotami na Ukrainę. Zadaniem pilotów w tego typu misjach jest patrolowanie polskiej przestrzeni powietrznej i upewnienie się, że drony nie stanowią zagrożenia dla Polski.
- Dron spadł na Litwie. Doszło do eksplozji
- Łukaszenka zamknął go na 5 lat. "Pozbawili mnie wszystkiego"
- Rosja uderza w Połtawę, Zaporoże i Kijów. Wieżowiec w ogniu, są ofiary
Źródła: Polskie Radio/PAP/jp/mg