Albański komentator nie ma wątpliwości. Oto największa słabość Polaków
Albański komentator Ylli Aga nie ma wątpliwości przed barażem o mistrzostwa świata. Dziennikarz wprost wskazuje, że największą słabością reprezentacji Polski w tym meczu jest ciążąca na niej ogromna presja. Ekspert podkreśla również, że Albania od lat świetnie odnajduje się w roli underdoga i spróbuje ten fakt wykorzystać.
Marek Garus
2026-03-24, 17:44
- Znamy sędziego na mecz Polska - Albania. "Najbardziej zapracowany arbiter"
- Baraże polską specjalnością. Biało-Czerwoni zamieniają w sukces to, co dał los
- Bilety na MŚ 2026 droższe o 7 razy. Kibice nie wytrzymali
Presja jest po stronie reprezentacji Polski. Albańczyk wskazuje największą słabość
Ylli Aga w wywiadzie dla portalu PolskieRadio24.pl ocenił szanse obu drużyn przed czwartkowym meczem barażowym w Warszawie. Komentator stacji Digitalb przyznał, że głównym problemem reprezentacji Polski w nadchodzącym spotkaniu będzie ogromna presja związana z oczekiwaniami. To właśnie obciążenie psychiczne wymienił jako największą i kluczową słabość polskiej kadry narodowej.
Dziennikarz dokładnie wyjaśnił swój punkt widzenia w tym aspekcie. — Największą słabością jest fakt, że cała presja spoczywa na Polsce. Polska grała na wielu mistrzostwach świata i stworzyła dobrą tradycję poprzez regularne kwalifikacje. Jeśli tym razem się nie uda, reakcja po turnieju będzie większa i bardziej negatywna w porównaniu do Albanii — powiedział Ylli Aga w rozmowie z PolskieRadio24.pl.
Albańczyk podchodzi do rywala z ogromnym szacunkiem, wskazując Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego jako graczy budzących największe obawy. Zaznacza jednak, że jego zespół poszuka swoich szans. — Wiemy, że Polska jest warta więcej, ma bogatszą historię i bardziej niezwykłych graczy, ale postaramy się wykorzystać naszą szansę. Presja jest po stronie Polski, więc Albania musi zachować spokój i czekać na wykorzystanie okazji — dodał.
Albania lubi grać jako underdog. Świetna praca trenera Sylvinho
Komentator zgadza się z powszechną opinią, że drużyna prowadzona przez Jana Urbana jest faworytem starcia. Zwraca jednak uwagę, że goście dobrze czują się w takiej pozycji. — Zgadzam się z tą oceną i Polska zasługuje na miano faworyta. Nie tylko ze względu na historię i kluczowych graczy, ale nawet na przewagę w bezpośrednich meczach. Albania w ostatnich latach świetnie radziła sobie jednak jako underdog — przypomniał ekspert.
Ylli Aga bardzo dobrze wypowiada się również o aktualnej kadrze prowadzonej przez Sylvinho. Zespół zanotował udane eliminacje i mocno ewoluował. — Drużyna jest bardziej dojrzała, doświadczona i ma lepszą chemię. Oprócz porażek z Anglią, w innych meczach Albania pozostała niepokonana i rozwijała się dzięki solidnej obronie oraz szybkim przejściom do ataku. Sylvinho zasługuje za to na ogromne uznanie — podkreślił albański dziennikarz.
Reprezentacja z Bałkanów przystąpi jednak do meczu w Warszawie poważnie osłabiona. — Niestety przeciwko Polsce będzie nam bardzo brakować kluczowych zawodników, takich jak Rey Manaj i Mirlind Daku. Odczujemy też brak formy i rytmu meczowego Armando Broi. [...] Elseid Hysaj ma ważny kontrakt z Lazio, ale nie zagrał ani minuty w 2026 roku i pozostaje ogromnym zmartwieniem dla Sylvinho — wylicza albański komentator. Wcześniej w podobym tonie wypowiadał się dla nas inny z albańskich dziennikarzy.
Baraże o mistrzostwa świata. Polska zaczyna grę o wszystko z Albanią
Czwartkowym meczem na stadionie w Warszawie polscy piłkarze rozpoczną rywalizację w barażach o awans do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Jeśli podopieczni Jana Urbana odniosą zwycięstwo, pięć dni później zmierzą się na wyjeździe z wygranym z pary Ukraina - Szwecja. — W spotkaniach eliminacyjnych po ewentualnym potknięciu można coś nadrobić. W barażach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tutaj jest gra o wszystko — przypomniał selekcjoner polskiej kadry.
Wygrana w obu spotkaniach ścieżki barażowej jest warunkiem koniecznym do awansu na tegoroczny mundial. Na zwycięzcę całej ścieżki B czekają już w grupie F reprezentacje Holandii, Japonii oraz Tunezji. Turniej w Ameryce Północnej rozegrany zostanie w dniach 11 czerwca - 19 lipca i weźmie w nim udział 48 drużyn.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg