Gigantyczna kara dla Mety. "Siedlisko dla pedofilów"

Koncern Meta został ukarany grzywną w wysokości 375 milionów dolarów. To przełomowy wyrok, który może wpłynąć na wyniki innych procesów przeciwko cyfrowym gigantom. Decyzję podjęła ława przysięgłych sądu w Nowym Meksyku, która uznała, że dzieci korzystające z platform koncernu Meta nie były dostatecznie chronione przed wykorzystaniem seksualnym.

2026-03-25, 07:20

Gigantyczna kara dla Mety. "Siedlisko dla pedofilów"
Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta, składa zeznania przed senacką komisją ds. wymiaru sprawiedliwości (31.01.2024 r.). Foto: ANNA MONEYMAKER/Getty AFP/East News

Koncern Meta ukarany. Padła gigantyczna kwota

Sprawę, w której we wtorek ogłoszono wyrok, w 2023 r. wniósł prokurator generalny Nowego Meksyku Raul Torrez. Oskarżył on koncern Meta o stworzenie "siedliska" dla pedofilów polujących na dzieci na Facebooku i Instagramie.

Ława przysięgłych uznała, że koncern naruszył stanową ustawę o nieuczciwych praktykach handlowych i stwierdziła, że firma składała fałszywe lub wprowadzające w błąd oświadczenia oraz stosowała "karygodne" praktyki handlowe, wykorzystujące podatność i niedoświadczenie dzieci.

"Historyczne zwycięstwo"

- Werdykt ławy przysięgłych to historyczne zwycięstwo dla każdego dziecka i każdej rodziny, które zapłaciły cenę za decyzję Mety o stawianiu zysków ponad bezpieczeństwo dzieci -  powiedział Torrez komentując wyrok. Władze Nowego Meksyku domagały się kary w wysokości ponad dwa mld dolarów. Proces trwał niemal siedem tygodni. Wśród około 40 świadków zeznawali m.in. byli pracownicy Mety występujący w roli sygnalistów, eksperci psychiatryczni, śledczy stanowi oraz najwyżsi rangą menedżerowie firmy.

Pedofile zakładali fałszywe konta. Aresztowano trzy osoby

Jeden z byłych wiceprezesów Mety Brian Boland zeznał, że odchodząc z firmy w 2020 r. "absolutnie nie wierzył, że bezpieczeństwo jest priorytetem" dla dyrektora generalnego spółki Marka Zuckerberga. Prokuratura przedstawiła również wyniki tajnej operacji, w której śledczy tworzyli fałszywe konta dziecięce i w ten sposób dokumentowali napływające propozycje seksualne. W efekcie tej operacji aresztowano trzy osoby.

Rzecznik Mety zapowiedział odwołanie od wyroku i stwierdził, że koncern "przykłada wielką wagę do bezpieczeństwa dzieci". Wtorkowy wyrok jest jednym z pierwszych w sprawach dotyczących bezpieczeństwa dzieci na platformach społecznościowych i może mieć przełomowe znaczenie dla setek podobnych pozwów w całych Stanach Zjednoczonych.

Trwa inny proces Mety

Blisko finału jest inny proces, który toczy się w Los Angeles, a w którym powodowie zarzucają Mecie i YouTube dążenie do celowego uzależniania dzieci od ich platform i w konsekwencji o wyrządzenie szkód na zdrowiu psychicznym nieletnich. Ławnicy od piątku obradują nad werdyktem.

Czytaj również:

Źródła: PAP/cnn.com/X.com/hjzrmb

Polecane

Wróć do strony głównej