Pierwsza taka decyzja USA od dekad. NATO ma poważny problem
Jak podał portal Politico, Pentagon nie zamierza publikować kluczowego dokumentu określającego priorytety wojskowe USA i plan rozmieszczenia sił za granicą, czyli Global Posture Review. Jest to pierwszy taki przypadek od kilkudziesięciu lat. Jakie będą konsekwencje tej decyzji?
2026-03-26, 18:00
Strategia bez strategii? USA stawiają na nieformalne działania
Jak podaje Politico, zamiast publikacji formalnego dokumentu administracja zamierza prowadzić "bardziej nieformalne rozmowy", twierdząc, że dostarczyła wystarczających informacji w dokumentach strategicznych - Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i Narodowej Strategii Obronności, wskazujących na przesunięcie priorytetu na półkulę zachodnią.
Decyzja wpisuje się w schemat działania administracji Donalda Trumpa, która regularnie informowała sojuszników i Kongres o decyzjach wojskowych dopiero po fakcie - od operacji na łodziach na Karaibach po ataki na Iran.
Niepewność strategiczna USA uderza w NATO i Europę
- Największa prośba z naszej strony to o przewidywalność - powiedział portalowi natowski urzędnik wojskowy. - Zdajemy sobie sprawę, że musimy wziąć na siebie znacznie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo i robimy to. Ale potrzebujemy przewidywalności.
Nieopublikowanie tego dokumentu pozbawia Kongres oraz sojuszników w NATO narzędzia do planowania własnych budżetów obronnych i oceny amerykańskiej polityki wojskowej.
Europejscy dyplomaci wskazują na "stres", jaki niepewność dotycząca amerykańskich planów rozmieszczenia sił wywołuje wśród rządów i planistów wojskowych. Niemieccy urzędnicy, których kraj gości największą liczbę amerykańskich żołnierzy w Europie, zgodzili się na stopniowe zmniejszanie obecności, ale pod warunkiem koordynacji z niemieckimi planami rozbudowy własnych zdolności. Jak dotąd - mimo nacisków podczas wizyty ministra obrony RFN Borisa Pistoriusa w Waszyngtonie latem ubiegłego roku - niewiele było widocznych konsultacji.
Co z wojskami USA w Polsce?
Generał Alexus Grynkewich, szef Dowództwa Europejskiego i naczelny dowódca sił sojuszniczych NATO w Europie (SACEUR), zeznał 12 marca przed senacką komisją ds. sił zbrojnych, że europejscy sojusznicy powinni być zdolni do przejęcia wiodącej roli w konwencjonalnej obronie kontynentu "do 2035 roku", jednak jasno opowiadał się za pozostawieniem dotychczasowego poziomu sił USA w Polsce i w całej Europie.
Podobnie w Kongresie zeznawał też wiceminister obrony ds. politycznych Elbridge Colby. Odpowiadając na pytania kongresmenów mówił, że USA utrzymają poziom sił w Polsce.
Czytaj także:
- USA liczą straty. 800 milionów dolarów w ciągu dwóch tygodni wojny
- Pentagon szykuje operację lądową w Iranie? Trump studzi spekulacje
- Szef Pentagonu zapowiada najsilniejsze uderzenie od początku wojny
Źródło: PAP/asz