Żurek nie wytrzymał przed głosowaniem. "Straszą pedofilami i terrorystami"
"Dziś w Sejmie odbędzie się prosty test uczciwości. Nie wobec rządu. Nie wobec prezydenta. Wobec obywateli" - napisał na platformie X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Odniósł się do głosowania dotyczącego prezydenckiego weta w sprawie nowelizacji kodeksu postępowania karnego.
2026-03-27, 12:10
Żurek: straszenie zamiast faktów
Zdaniem szefa MS, głosowanie pokaże, kto chce uczciwej procedury karnej, a kto "woli dalej bronić państwa, które działa na skróty". Żurek zapewnił, że ustawa nie miała nikogo chronić, a miała ograniczyć nadużywanie aresztu tymczasowego, uporządkować przepisy i wzmocnić gwarancje obywatela w starciu z państwem.
"Zamiast rozmowy o faktach dostaliśmy straszenie pedofilami, terrorystami, granicą i wszystkim, co tylko da się wrzucić do jednego, kłamliwego worka" - oświadczył minister w mediach społecznościowych. Jego zdaniem, sejmowe kluby muszą zdecydować czy stoją po stronie obywateli, czy "opresyjnych przepisów nadużywanych przez poprzednią władzę".
Zawetowana przez prezydenta ustawa dotyczy także między innymi prawa do obrońcy od momentu zatrzymania oraz zakazu wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów, tak zwanych owoców zatrutego drzewa. Kancelaria Prezydenta argumentowała, że te przepisy są dobre, ale w nowelizacji znalazły się zmiany godzące w ochronę małoletnich oraz dzieci.
Weto do reformy procedury karnej. Stanowisko KPRP
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki tłumaczył, że jeden z przepisów wskazywał, iż nie można byłoby stosować tymczasowego aresztowania wobec podejrzanych o uszczerbek prenatalny oraz w przypadku rozpijania małoletniego, czy tak zwanego hackingu, czyli bezprawnego uzyskiwania dostępu do informacji.
Ponadto, jak dodawał Bogucki, według nowelizacji organy ścigania, prokuratura i sądy nie mogłyby stosować tymczasowego aresztowania wobec osób, które składały małoletniemu za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej propozycji obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych.
Sejm może odrzucić weto prezydenta większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przy pełnej frekwencji potrzeba do tego 276 głosów.
- Próba odrzucenia weta "lex kibol". Petru: oni zawsze idą w zaparte
- Polacy ocenili weta Nawrockiego. Jest nowy sondaż
- Sędziowie TK czekają na decyzję prezydenta. "Chce podkreślić swoją rolę"
Źródło: Polskie Radio/X/ms