Jak rekrutują rosyjscy szpiedzy? "Dowiedz się, kto jest w Europie"

Historia studenta z Moskwy ujawnia kulisy działania rosyjskich służb, które próbują werbować informatorów poprzez presję i groźby. Z relacji wynika, że Kreml coraz intensywniej rozbudowuje siatkę agentów także wśród emigrantów i środowisk opozycyjnych w Europie.

2026-03-30, 11:26

Jak rekrutują rosyjscy szpiedzy? "Dowiedz się, kto jest w Europie"
Rosyjskie służby werbują informatorów (zdjęcie ilustracyjne). Foto: IMAGO/Imago Stock and People/East News

Rosyjskie służby werbują informatorów. Student z Moskwy ujawnia kulisy

Tuż przed sylwestrem 2024 r. 21-letni student z Moskwy, odebrał niepokojący telefon od funkcjonariusza rosyjskich służb. - Los wciąż odciąga cię od problemów - od więzienia, od wojska. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży - usłyszał na początku. Chwilę później rozmowa przybrała groźniejszy ton: "Nie zapominaj o swojej ojczyźnie. I przekazuj więcej informacji".

Historia Iwana, oparta na wiadomościach i nagraniach przekazanych mediom i opisana przez portal Politico, pokazuje mechanizmy działania rosyjskich służb specjalnych. Wynika z niej, że Kreml nie tylko prowadzi działania wywiadowcze w Europie, ale także systematycznie próbuje werbować informatorów wśród młodych Rosjan oraz środowisk opozycyjnych.

"Dobry i zły policjant". Presja, groźby i próby werbunku

Problemy Iwana zaczęły się w 2023 r. na lotnisku w Moskwie, gdzie został zatrzymany przez funkcjonariuszy FSB. Postawiono mu ultimatum: współpraca albo nawet 15 lat więzienia za działalność w opozycyjnej organizacji. Po podpisaniu zobowiązania do milczenia został wypuszczony, ale od tego momentu pozostawał pod stałą kontrolą.

Agenci stosowali wobec niego taktykę "dobrego i złego policjanta". Jeden z nich próbował zdobyć zaufanie, oferując pomoc i ochronę przed poborem do wojska. - Rozmawiałem z kim trzeba, nikt cię nie weźmie do armii - zapewniał. Drugi stosował presję i groźby: "Jestem porządnym człowiekiem, nie próbuj robić ze mnie idioty. Mamy wspólną robotę do wykonania!". Zadaniem studenta było przeniknięcie do środowisk opozycyjnych, także tych działających za granicą, i raportowanie ich aktywności. - Dowiedz się, kto jest w Europie i w jakim kraju, oraz kto im pomaga - instruowali go funkcjonariusze. Interesowały ich nawet pozornie błahe szczegóły, jak udział w demonstracjach i kontakty z organizacjami wspierającymi emigrantów.

Opozycja na celowniku. Rosja sieje nieufność także w Europie

Z relacji Iwana wynika, że rosyjskie służby coraz częściej koncentrują się na długofalowym budowaniu sieci informatorów wśród emigrantów. Eksperci podkreślają, że takie działania mają podwójny cel: zdobywanie informacji oraz wywoływanie nieufności w środowiskach opozycyjnych. - Musimy być przygotowani, że to będzie trwało długo - ocenił ekspert ds. rosyjskich służb Andriej Sołdatow. Zwrócił uwagę, że nawet wykrycie szpiega działa na korzyść Kremla, bo podsyca podejrzliwość. - To sytuacja korzystna niezależnie od scenariusza - mówił.

Iwan zdecydował się jednak na oszukanie rosyjskich służb. Skontaktował się z jednym z opozycjonistów za granicą i razem opracowali plan przekazywania służbom nieistotnych lub fałszywych informacji. Ostatecznie w 2025 r. udało mu się opuścić Rosję i dotrzeć do Hiszpanii, gdzie ubiega się o azyl. Jego historia pokazuje, że rosyjscy emigranci w Europie pozostają w zasięgu służb specjalnych, a ich sytuacja bywa trudna. Eksperci podkreślają, że kluczowe jest wspieranie integracji emigrantów, bo, jak zaznaczono, "to najlepsza ochrona przeciwko nielegalnej działalności".

Czytaj także:

Źródło: Politico/tw

Polecane

Wróć do strony głównej