"Ciała leżały na ulicach". Wstrząsające relacje świadka zbrodni w Buczy
- Rozstrzeliwali ludzi ot tak - mówi ukraiński oficer, który brał udział w wyzwalaniu Buczy i okolic. Jego relacja odsłania brutalność rosyjskich działań i obrazy, które do dziś nie dają o sobie zapomnieć - relacjonuje korespondent Polskiego Radia w Moskwie.
Maciej Jastrzębski
2026-03-31, 12:18
Ukraiński oficer o Rosjanach: zbrodniarze dzicy ludzie
Zbrodniarze, dzicy ludzie - tak w rozmowie z Polskim Radiem nazywa Rosjan ukraiński oficer. Maksym Proskurow z brygady "Rubież" w marcu 2022 roku walczył na obrzeżach Kijowa. Jego oddział był jednym z tych, które wyzwalały Buczę, Irpień, Hostomel i okoliczne wioski.
Maksym Proskurow do dziś ma w telefonie fotografie zwłok zastrzelonych na ulicach Buczy, Makarowa i Motyżyna. Udokumentował ciała cywilów wrzucone do studni. Na zdjęciach widać, że ofiary rosyjskich zbrodni wojennych mają związane ręce i nogi.
"Widzieliśmy samochody ze zwłokami". Dramatyczne świadectwo z Ukrainy
- Wchodząc do jakieś miejscowości (Rosjanie - red.) po prostu ją niszczyli. Widzieliśmy samochody ze zwłokami. Widzieliśmy budynek, którego drzwi nie mogli wyważyć, więc rozwalili ścianę strzelając z czołgu - żeby zabrać wszystko, co było w środku. Na ulicach leżały ciała. Oni rozstrzeliwali ludzi ot tak. Dla mnie to była po prostu dzikość - mówi Maksym Proskurow.
Ukraiński prawnik Ilia Nowikow w rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że dzięki nowoczesnym technologiom - m.in. telefonom komórkowym, dronom i kamerom systemów bezpieczeństwa udało się zidentyfikować znaczną liczbę Rosjan, którzy dopuścili się tych zbrodni.
- Rosyjskie zbrodnie na cywilach. "Boję się tego, co odkryliśmy"
- Symbol rosyjskiego bestialstwa. 4. rocznica wyzwolenia Buczy
- Ukraińcy pamiętają o zbrodni w Buczy. "Strach nie jest wyobrażeniem"
Źródło: Polskie Radio/Maciej Jastrzębski/KZ