Ma 26 lat. Były mistrz świata w skokach narciarskich kończy karierę
"Czas się pożegnać" - Justin Lisso podjął trudną decyzję i zakończył sportową karierę. Niemiecki skoczek, który jeszcze kilka lat temu uchodził za jeden z największych talentów swojego pokolenia, ma zaledwie 26 lat.
2026-04-03, 16:40
- Praca Świątek z nowym trenerem wrze. Na jednym elemencie skupili się szczególnie
- Polacy zagrają dwa mecze po porażce ze Szwecją. Długa lista chętnych
- Polacy zapamiętają jego błędy. Sędzia może nie pojechać na MŚ
Skoki narciarskie. Justin Lisso kończy karierę
O Lisso zrobiło się głośno w 2018 roku, gdy wraz z reprezentacją Niemiec sięgnął po drużynowe mistrzostwo świata juniorów. Wówczas wielu ekspertów widziało w nim przyszłego lidera kadry i zawodnika, który na stałe zagości w czołówce Pucharu Świata.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej brutalna. Karierę Niemca wyhamowały poważne kontuzje. W latach 2023 i 2024 dwukrotnie zerwał więzadła krzyżowe, a gdy był blisko powrotu do rywalizacji, pod koniec 2025 roku doznał kolejnego, trzeciego już takiego urazu.
To właśnie ta diagnoza przesądziła o jego decyzji. "Czas się pożegnać. Dla każdego sportowca przychodzi moment, kiedy trzeba zakończyć karierę. Dziś ta chwila nadeszła dla mnie" – przekazał w mediach społecznościowych.
Choć nie zdołał na stałe przebić się do światowej czołówki, miał w dorobku solidne występy w Pucharze Świata. W sezonie 2021/2022 zajmował miejsca w drugiej dziesiątce, a najlepszy wynik osiągnął w Lahti w 2023 roku, gdzie był 15. Lepiej radził sobie w Pucharze Kontynentalnym, w którym kilkukrotnie stawał na podium.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah