Zondacrypto pod ostrzałem. "Bronili jak niepodległości"
Największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością - wynika z medialnych doniesień. Jak podawano, mowa jest o spadku rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 procent. Sytuacja wywołała polityczną burzę, a przedstawiciele rządu wskazują, że brak odpowiednich regulacji zwiększa zagrożenie dla inwestorów.
2026-04-07, 12:36
Sprawa Zondacrypto. Fala komentarzy polityków
Największa polska giełda kryptowalut, Zondacrypto, znalazła się w centrum uwagi po medialnych doniesieniach o spadku rezerw bitcoinów o 99 proc., co może wskazywać na poważne problemy z płynnością. Sprawa wywołała falę komentarzy politycznych, a minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński, podkreślił w mediach społecznościowych, że brak wprowadzenia regulacji chroniących rynek kryptowalut mógł pogłębić ryzyko dla inwestorów. "Bronili tego typu 'biznesów' jak niepodległości. Zablokowali regulacje chroniące rynek. [...] Nie zdziwię się, gdy pewna kryptowalutowa giełda padnie, tysiące inwestorów obudzi się bez oszczędności życia, a Karol Nawrocki i PiS staną w forpoczcie ich obrońców" - napisał Kierwiński w reakcji na zarzuty europosła PiS Waldemara Budy o rzekomej bezczynności służb.
Również minister finansów Andrzej Domański przypomniał, że dwukrotne weta prezydenta Nawrockiego zablokowały ustawę zwiększającą ochronę klientów polskich giełd i umożliwiającą KNF nadzór nad podmiotami działającymi w Polsce na zagranicznych licencjach. Z kolei lider Konfederacji Sławomir Mentzen wskazał, że Zondacrypto działa pod estońskim zarządem, a przyjęcie ustawy w Polsce nie miałoby wpływu na obecną sytuację spółki. "Odpowiedzialność za tę sytuację ponosi KNF oraz rząd Donalda Tuska, a przyjęcie ich ustawy nie zmieniłoby w sprawie Zondy nic. Zonda działałaby w Polsce na tych samych zasadach co obecnie. Zonda jest zarejestrowana w Estonii" - podkreślił Mentzen.
Giełda zaprzecza problemom finansowym
Prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, stanowczo zdementował informacje o niewypłacalności platformy. Zaznaczył, że wszelkie trudności z wypłatą środków to jedynie "przejściowe problemy techniczne" i zaprzeczył, że aktywa zostały przeniesione na zewnętrzne platformy.
Kontrowersje wokół Zondacrypto pokazują, jak bardzo rynek kryptowalut w Polsce pozostaje podatny na polityczne spory i niedookreślone regulacje, a inwestorzy nadal muszą liczyć się z ryzykiem wynikającym zarówno z decyzji ustawodawczych, jak i problemów technicznych giełd.
- Prawie 30°C już w kwietniu. Meteorolodzy wskazali dokładną datę
- Łapówki za "choroby". Lekarz pomagał uniknąć więzienia
- Tak ma wyglądać matura 2026. "To największa nowość w tym roku"
Źródło: Polskie Radio/tw