Uczeń zdecyduje o własnym wyglądzie? "Statuty szkół muszą być elastyczne"
Jaki strój jest odpowiedni w szkole i do kogo zgłaszać łamanie praw uczniów? Tymi tematami zajmuje się rząd. - Statuty w szkołach muszą mieć charakter nieco bardziej elastyczny i na pewno nieco bardziej otwarty - powiedział dr Konrad Ciesiołkiewicz, wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.
2026-04-08, 11:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Rząd pracuje nad nowelą przepisów o prawach i obowiązkach ucznia
- Uczniowie mają m.in. zyskać prawo do kształtowania własnego wyglądu
- Prawa nie są warunkowane obowiązkami - powiedział dr Konrad Ciesiołkiewicz
Na środowym posiedzeniu rząd ma zająć się nowelą ustawy o prawach i obowiązkach ucznia. Projekt zmiany ustawy wprowadza między innymi obowiązek powoływania rad szkół i placówek od 1 września 2028 roku. Resort edukacji podkreśla, że teraz mogą to robić chętne społeczności szkolne, dlatego rady działają w niewielu miejscach. W radach zasiadają uczniowie, rodzice i nauczyciele. Nowelizacja zakłada także powołanie systemu organów ochrony praw uczniowskich, w skład którego wejdzie Krajowy Rzecznik Praw Uczniowskich. Jego kadencja będzie trwać cztery lata. W projekcie zawarto też przepisy gwarantujące uczniom ustawowe prawo do kształtowania własnego wyglądu.
- Każde wprowadzenie nowych przepisów wymaga czasu, dialogu i zinternalizowania, przyswojenia spokojnego - powiedział dr Konrad Ciesołkowicz. Zauważył, że "od polityk publicznych do realizacji ich w praktyce zazwyczaj upływa sporo czasu". Zaznaczył, że "oczywiście trzyma kciuki". Wskazał, że w nowych przepisach chodzi o "uporządkowanie tej sfery". - I cieszę się, że akurat wiele organizacji, osób młodych, uczniów, uczennic, osób uczniowskich także wspiera ten kierunek myślenia - dodał.
Posłuchaj
Prawa niezależne od obowiązków
Gość Polskiego Radia 24 pytany było o poziom świadomości młodych ludzi w kwestii przestrzegania ich praw i możliwości skutecznego egzekwowania własnego bezpieczeństwa w placówkach szkolnych. - Wydaje mi się, że mamy do czynienia z rosnącą świadomością swoich praw i podmiotowości - ocenił. Wskazał, że w dokumentach i mowie biurokratycznej mówimy o prawach i obowiązkach. - Ale musimy też podkreślać, że jedno nie jest warunkowane drugim - zastrzegł.
Ekspert przypomniał, że szkolne statuty to dokumenty, które zostały napisane i "zamknięte w metaforycznym sejfie". - Są to często zapisy martwe - dodał. Zauważył, że zdarza się, że są tam regulacje sprzeczne z przepisami wyższego rzędu. - Nawet z Konwencją o prawach dziecka, ale także z wieloma innymi przepisami prawa krajowego - podkreślił. Zwrócił uwagę, że po wprowadzeniu noweli, szkoły powinny dopasować statuty. - Statuty muszą mieć charakter nieco bardziej elastyczny i na pewno nieco bardziej otwarty niż w wielu placówkach - ocenił.
Pułapka przemocy w sieci
Gość Polskiego Radia mówił też o krzywdzeniu dzieci w świecie cyfrowym. 3 kwietnia wygasło rozporządzenie, które umożliwiało platformom dobrowolne wykrywanie i zgłaszanie materiałów z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. Ocenił, że funkcjonujemy teraz w "fatalnej przestrzeni", która jest jedną wielką "pułapką przemocy wobec osób małoletnich w środowisku cyfrowym".
Wskazał, że skala materiałów prezentujących seksualne wykorzystanie dziecka jest porażająca. Poinformował, że z raportu infolinii pomocowych wynika, że w zeszłym roku takich materiałów pojawiło się o 450 proc. więcej. - Mamy obowiązek walki z takimi materiałami. To są materiały, które są materiałami przestępczymi - podkreślał. Apelował, aby nie mylić tego z pornografią.
- Nowy zakaz w podstawówkach. "Deska ratunku, żeby powiedzieć, że robimy"
- Trzy ważne badania edukacyjne w polskich szkołach. Znamy szczegóły
- Striptiz na balu dla dzieci z podstawówki. Skandal w Łódzkiem
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski