Piotr Żyła nie myśli o emeryturze. Ujawnił swój plan na kolejny sezon
Piotr Żyła to najbardziej doświadczony z polskich skoczków narciarskich. 39-latek oglądał w tym roku pożegnanie Kamila Stocha, który przez lata stanowił o sile naszej kadry. Weteran zadeklarował jednak, że nie zamierza iść w jego ślady i zdradził swój plan na przyszły sezon.
2026-04-09, 08:09
- Hurkacz powrócił? Kapitalny mecz Polaka w Monte Carlo. Powalczy o ćwierćfinał
- Polki rozgromiły rywalki w meczu o wszystko. Awans jest w ich rękach
- Oto pierwszy finalista Pucharu Polski. Zadecydował jeden gol
Żyła wciąż nie ma dość. "Na pewno będę skakał"
Urodzony w 1987 roku Piotr Żyła nie wyklucza, że będzie skakać tak długo, jak 44-letni Simon Ammann. Szwajcar w zeszłym sezonie był najstarszym zawodnikiem, który regularnie rywalizował w Pucharze Świata. Natomiast najstarszym aktywnym skoczkiem narciarskim na świecie jest 53-letni Noriaki Kasai, który stracił miejsce w japońskiej kadrze, a w Pucharze Świata rywalizuje już tylko podczas zawodów w Sapporo.
- Mam plan na przyszły sezon. Na pewno będę skakał. Nie planuję długofalowo, tylko z roku na rok. Jeszcze nie mam dość tego sportu i chcę powalczyć - powiedział zawodnik WSS Wisła.
Polacy w nowej sytuacji. Żyła nie ukrywa
Żyła jest równolatkiem Kamila Stocha, który wraz z końcem sezonu 2025/26 rozstał się z profesjonalnym sportem i 29 marca podczas zawodów w Planicy został uroczyście pożegnany przez kolegów z drużyny, trenerów i kibiców. Według Żyły to duża zmiana, która wpłynie na atmosferę w polskiej kadrze.
- Kamil był naszym liderem. Ciągnął drużynę. Na pewno to wpłynie jakoś na zespół, ale trudno powiedzieć jak. To nowa sytuacja. Pojawi się młodzież, ale mam nadzieję, że utrzymam miejsce w kadrze. Zapewne będzie to mieszanka starych i młodych - zaznaczył.
W minionym sezonie Żyła dwukrotnie znalazł się w czołowej dziesiątce indywidualnych konkursów Pucharu Świata - 7 grudnia w Wiśle był siódmy, a 1 lutego w Willingen - dziewiąty. Doświadczony zawodnik zajął 33. miejsce w klasyfikacji generalnej i nie startował w igrzyskach olimpijskich we Włoszech, ale uważa, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
- W przyszłym roku chcę walczyć. Mam motywację do tego, żeby fajnie skakać i dobrze się przygotować do następnego sezonu - zapewnił.
Choć Żyła jest uważany za specjalistę od lotów narciarskich, to zdobył dwa złote medale mistrzostw świata na normalnej skoczni. Dokonał tego w Oberstdorfie (2021) i w Planicy (2023). Wygrał też dwa konkursy Pucharu Świata - w 2013 roku triumfował w Oslo, a siedem lat później na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps