Woda zalewa drogi i domy w Bolesławiu. Rozpoczęto awaryjny zrzut
Mieszkańcy gminy Bolesław (woj. małopolskie) zmagają się z potężnymi problemami po zamknięciu znajdującej się tam kopalni. W okolicy powstały liczne zapadliska i zalewiska. Zwłaszcza te drugie dają się ludziom we znaki, ponieważ woda zalewa piwnice, oraz obwodnicę Bolesławia.
2026-04-09, 17:05
Woda zagraża mieszkańcom. Jest zgoda na zrzut
Wojewoda małopolski wydał zgodę na awaryjny przerzut wody ze zbiornika Dąbrówka do cieku wodnego o tej samej nazwie. Celem jest obniżenie stanu wody do poziomu, który nie będzie zagrażał infrastrukturze i gospodarstwom domowym.
Sytuacja jest na tyle poważna, że lokalne władze wydały zarządzenie o wprowadzeniu pogotowia przeciwpowodziowego na terenie kilku miejscowości. W ramach awaryjnego przerzutu ze zbiornika Dąbrówka ma zostać wypompowane łącznie ok. 121 tys. metrów sześciennych wody.
Skąd wzięły się zalewiska?
Pojawienie się zalewisk to efekt likwidacji kopalni cynku i ołowiu Olkusz-Pomorzany, która działała w tym regionie. Wydobycie zakończono w 2020 roku, co poskutkowało wyłączeniem pomp odwadniających wyrobiska. W związku z tym poziom wód gruntowych zaczął się szybko podnosić, tworząc wspomniane zalewiska.
Jak czytamy na stronie Urzędu Gminy Bolesław, sytuacja stała się na tyle poważna, że groziła przerwaniem wałów i powodzią w okolicznych miejscowościach. To właśnie dlatego wojewoda podjął decyzję o zrzucie wody ze zbiornika Dąbrówka.
Jednym ze skutków wyłączenia pomp w dawnej kopalni było zalanie obwodnicy Bolesławia. To dobry odnośnik do uświadomienia sobie jak szybko postępują zmiany w regionie. Lokalne media odnotowały, że 15 stycznia 2026 roku zalewisko miało 222 metry długości. W marcu było to już 270 metrów. Droga zyskała przydomek "podwodnica".
ZGH Bolesław: to powrót do naturalnego stanu
Według Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław powstanie zalewisk nie jest szkodą górniczą. W wydanym pod koniec marca oświadczeniu poinformowano, że wyłączenie pomp poskutkowało "powrotem do naturalnego poziomu wód gruntowych na terenie pow. olkuskiego". "Zdaniem Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie zaprzestanie pompowania wody przez ZGH nie jest »spowodowaniem szkody« lecz przywróceniem naturalnych stosunków wodnych. Pompowanie przez lata wody z kopalni miało charakter techniczny - umożliwiało prowadzenie wydobycia rudy. Działania te czasowo zmieniały warunki hydrogeologiczne, jednak nie spowodowały trwałych zmian w środowisku wodnym" - czytamy.
Podnoszący się stan wód zaczął jednak w znaczącym stopniu wpływać na życie mieszkańców Bolesławia. Już w połowie 2025 roku woda zaczęła zalewać piwnice. Według ZGH Bolesław rozwiązaniem jest sztuczne obniżenie poziomu wód poniżej ich naturalnego poziomu, oraz utrzymanie i rozbudowa systemu rowów melioracyjnych. "Zadania te powinny być realizowane przez właściwe jednostki samorządu terytorialnego, spółki wodne, a także przez właścicieli nieruchomości, na których takie rowy się znajdowały" - podkreślono w oświadczeniu.
Czytaj także:
- 1,4 mld zł odszkodowania od Polski za kopalnię Jan Karski. Pieniądze trafią do Niemiec?
- Ukraińcy chcą wydobywać węgiel w Polsce. I szukać po nim skarbów
- Polska zaczęła wydobywać gaz z kolejnego krajowego złoża. "Jeden z filarów naszego bezpieczeństwa"
Źródła: Polskie Radio/olkusz.naszemiasto.pl/olkusz.tv/egz