Ta decyzja nie pomoże FIFA. Chodzi o ceny biletów na mundial

FIFA robi, co może, by zmaksymalizować swoje zyski z mundialu. Organizacja dodała nowe, jeszcze droższe niż do tej pory kategorie biletów na zbliżające się mistrzostwa świata w Ameryce Północnej. Za miejsca pierwszej kategorii na rozpoczynający turniej mecz USA z Paragwajem trzeba zapłacić ogromne pieniądze.

2026-04-10, 14:59

Ta decyzja nie pomoże FIFA. Chodzi o ceny biletów na mundial
Gianni Infantino. Foto: Reuters
Czytaj więcej:

Fortuna za bilety na mundial. Osiągają kosmiczne ceny

W zeszłym tygodniu do sprzedaży na pierwszy mecz w USA, w którym zobaczymy w akcji gospodarzy i reprezentację Paragwaju, trafiły bilety pierwszej kategorii. FIFA wyceniła je na 2735 dolarów. Teraz w sprzedaży pojawiły się jeszcze lepsze i... znacznie droższe miejsca, które kosztują 4105 dolarów. Za bilety drugiej kategorii trzeba zapłacić od 1940 do 2330 dolarów.

W zeszłym tygodniu FIFA zmieniła ceny biletów na finał, który odbędzie się 19 lipca w East Rutherford. Wcześniej wejściówki na ten mecz były dostępne za 8680 dolarów, lecz podrożały do 10 990 dolarów - to blisko 40 tysięcy złotych. Bilety drugiej kategorii podrożały do 7 380 dolarów, a trzeciej - do 5 785.

Ceny nie odstraszają. 500 milionów zgłoszeń

1 kwietnia ruszył ostatni etap sprzedaży biletów na turniej, który odbędzie się w Kanadzie, Meksyku i USA. We wcześniejszych fazach sprzedaży rozprowadzono ponad milion wejściówek na ponad 500 milionów zgłoszeń. Biorąc pod uwagę pojemność 16 stadionów, na których rozgrywane będą mistrzostwa, spodziewanych jest nawet około siedmiu milionów widzów.

Wysokie ceny biletów musiały spotkać się z kontrowersjami. Kwoty, które trzeba zapłacić za wejściówki, okazały się wyższe od zapowiadanych. Europejska Federacja Kibiców (ESF) poinformowała, że złożyła skargę do Komisji Europejskiej przeciwko FIFA, domagając się zaprzestania „niejasnych i nieuczciwych” procedur zakupowych. Skargę do Komisji Europejskiej skierowały też Euroconsumers, organizacja reprezentującą konsumentów na całym kontynencie, i Europejska Federacja Sportu (FSE) za nadużywanie przez FIFA pozycji monopolisty.

FIFA broniła cen biletów, a jej prezydent Gianni Infantino uzasadnił je „szalonym” popytem. Podkreślano przy tym, że jest kategoria wejściówek w cenie 60 dolarów, zarezerwowana dla oficjalnych klubów kibiców, ale według FSE limit ten został już praktycznie wyczerpany na samym początku sprzedaży. Błyskawicznie pojawiły się za to oferty, w których oferowano możliwość odkupienia biletów - oczywiście za kwoty kilka lub kilkanaście razy wyższe.

Mistrzostwa świata odbędą się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w 16 miastach w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Mecz otwarcia pomiędzy Meksykiem a RPA na Estadio Azteca w Mexico City odbędzie się 11 czerwca.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej