Prowokacje w Katyniu i Smoleńsku. Ambasada RP w Moskwie zabrała głos
Podczas piątkowych obchodów 86. rocznicy zbrodni katyńskiej i 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej, w których brali udział polscy dyplomaci w Rosji, doszło do prób zakłócenia przebiegu uroczystości przez prowokatorów - poinformowała ambasada RP w Moskwie. Prowokacje miały miejsce podczas obu upamiętnień.
2026-04-10, 18:57
Uroczystości w Katyniu i na miejscu katastrofy smoleńskiej. Na obu zjawili się prowokatorzy
Ambasador Krzysztof Krajewski wraz z delegacją pracowników polskiej placówki i przedstawicielami Polonii wziął udział w piątek w dwóch uroczystościach - na Polskim Cmentarzu Wojennym w Katyniu oraz na miejscu katastrofy smoleńskiej - przekazała ambasada we wpisie na Facebooku.
- Podobnie jak w ubiegłym roku, uroczystościom towarzyszyły próby zakłócenia ich przebiegu. W pobliżu cmentarza pojawiła się grupa "aktywistów", którzy wznosili nieprzyjazne hasła, próbując ugodzić w powagę miejsca i historyczną prawdę o zbrodni - poinformowała ambasada, dodając, że "uroczystość, mimo prób zakłócenia jej przez grupę tzw. aktywistów wznoszących antypolskie hasła, przebiegła w atmosferze powagi".
Uroczystości w Katyniu rozpoczęły się od złożenia kwiatów i zapalenia zniczy pod Krzyżem Prawosławnym. - Delegacja na rosyjskiej części kompleksu memorialnego uczciła pamięć ofiar represji stalinowskich innych narodowości, składając wieniec jako wyraz solidarności w obliczu totalitarnego cierpienia.
Główna część obchodów odbyła się na terenie Polskiego Cmentarza Wojennego w Katyniu. Ambasador, w asyście pracowników polskiej misji dyplomatycznej, złożył wieniec i zapalił symboliczny znicz, a zgromadzeni odmówili wspólną modlitwę w intencji zamordowanych jeńców. Szef polskiej misji złożył również biało-czerwone wiązanki na ścianie pamięci, na której widnieją nazwiska tysięcy polskich oficerów - relacjonuje ambasada RP.
Hołd ofiarom masowych egzekucji dokonanych przez NKWD w 1940 roku oddali ambasador Krzysztof Krajewski wraz ze współpracownikami z Ambasady RP w Moskwie, funkcjonariuszami Służby Ochrony Państwa oraz z przedstawicielami Polonii.
Upamiętnienia pełne powagi i godności
Wieńce i znicze złożono także na miejscu katastrofy smoleńskiej, gdzie odczytano nazwiska wszystkich 96 ofiar. Tam również upamiętnienie próbowali zakłócić prowokatorzy. - Uroczystość, mimo prób zakłócenia jej przez grupę tzw. aktywistów wznoszących antypolskie hasła, przebiegła w atmosferze powagi. Pod nowym krzyżem oraz symboliczną brzozą zapłonęły znicze i złożono biało-czerwone wieńce - znak, że prawda o tym miejscu pozostaje fundamentem wolnej Polski - napisano na Facebooku ambasady RP.
W swoim wystąpieniu ambasador przywołał słowa Feliksa Konarskiego, autora wiersza "Katyń": "Pamięć nie dała się zgładzić", podkreślając, że nowy krzyż - identyczny z tym ufundowanym przed laty przez Rodziny Katyńskie - jest symbolem odrodzenia i trwania polskiej pamięci, której nie są w stanie złamać żadne przeciwności.
Szef polskiej misji przypomniał o tragicznej klamrze historycznej łączącej rok 1940 i 2010. Zwrócił uwagę, że delegacja przed szesnastoma laty leciała, by upamiętnić ofiary Zbrodni Katyńskiej - oficerów, których imiona próbowano na zawsze wymazać z kart historii po agresji Związku Sowieckiego z 17 września 1939 roku. "Dziś Rodziny Katyńskie nie mogą być tutaj osobiście, by dotknąć ramion tego krzyża. Dlatego my, jako przedstawiciele Rzeczypospolitej, stajemy tu jako ich żywa warta honorowa" - mówił ambasador.
Czytaj także:
Źródło: Ambasada RP w Moskwie/ PAP/IAR/inne