Decydujący moment na Węgrzech. "Już można mówić o zmianie"
Trwa liczenie głosów po wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Już wiadomo, że osiągnięto rekordową frekwencję wyborczą. - Niezależnie od wyniku, już można mówić o zmianie - stwierdził w Polskim Radiu 24 Artur Lorek z Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu.
2026-04-12, 20:55
Wybory na Węgrzech. Spływają wyniki z kolejnych komisji
- Na Węgrzech, nawet nie czekając na wyniki wyborów parlamentarnych, już można mówić o zmianie - podkreślał w Polskim Radiu 24 Artur Lorek z Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu. Według niego, dowodem na tę zmianę jest m.in. rekordowa frekwencja.
- Jeżeli pada pytanie o to, czy dzisiejszy dzień przyniesie na Węgrzech zmianę, to taką odpowiedzią, która myślę, że jest najbardziej prawdziwa to, że zmiana już nastąpiła i to na przestrzeni całego społeczeństwa. To pokazuje np. frekwencja wyborcza - stwierdził ekspert. Do 18:30 w wyborach parlamentarnych na Węgrzech głos oddało 77,8 proc. wyborców.
Rekordowa frekwencja na Węgrzech. Rośnie przewaga TISZY
Po przeliczeniu 72 proc. głosów partia Magyara może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Fidesz Viktora Orbana uzyskał natomiast 54 proc. mandatów. Liczenie głosów rozpoczyna się wraz z zamknięciem lokali wyborczych. Ostateczne wyniki wyborów z dokładnym podziałem na mandaty będą znane prawdopodobnie w sobotę 18 kwietnia. Do głosów krajowych zostaną doliczone te oddane za granicą, czyli co najmniej 7 proc. wszystkich uprawnionych.
Czytaj także:
- Koniec głosowania. Kto wygrał wybory na Węgrzech?
- Magyar wybrał Polskę. Jasna deklaracja w dniu wyborów
- Tak głosowali Węgrzy. Ogromna kolejka do lokalu w Budapeszcie [WIDEO]
Źródła: Polskie Radio/ JL