Skandal na południu Libanu. Izrael uderzył w Czerwony Krzyż

Izrael zaatakował karetkę Libańskiego Czerwonego Krzyża na południu Libanu. To drugi tego typu atak w ciągu kilkunastu godzin - relacjonuje korespondentka Polskiego Radia na Bliskim Wschodzie.

2026-04-13, 12:58

Skandal na południu Libanu. Izrael uderzył w Czerwony Krzyż
Pogrzeb ofiar izraelskich ataków w południowym Libanie. Foto: Louisa Gouliamaki/Reuters

Atak na medyków w Libanie. Karetki zniszczone, są ofiary

Do ataku doszło rano w ośrodku Libańskiego Czerwonego Krzyża w Tyrze podczas transportu rannego pacjenta. Został on zabity, uszkodzono również kilka karetek należących do Czerwonego Krzyża. Wczoraj izraelski dron zabił jednego ratownika, a drugiego ranił, gdy jechali karetką na sygnale w miejscowości Beit Yahoun na południu Libanu. Samochód był wyraźnie oznaczony, a przed atakiem skoordynowano jego bezpieczny przejazd z misją pokojową ONZ, która z kolei załatwia bezpieczny przejazd z wojskiem izraelskim.

Czerwony Krzyż alarmuje: to naruszenie prawa

Atak potępił Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, który podkreśla, że to poważne naruszenie prawa międzynarodowego. Libańskie ministerstwo zdrowia oskarża Izrael o celowe ataki na personel medyczny. Izrael się tego nie wypiera, ale utrzymuje, że to część jego walki z Hezbollahem.

Od drugiego marca odnotowano już ponad setkę uderzeń w karetki, przychodnie i niosących pomoc ratowników. Zginęło w nich już około 80 pracowników medycznych, a prawie 200 zostało rannych. Dla libańskiej służby zdrowia problemem jest również niszczenie sprzętu, który niesie pomoc. Dotychczas armia izraelska uszkodziła lub zniszczyła 23 przychodnie i około 80 karetek.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej