Polska nie zagra za Iran na mundialu. Dariusz Szpakowski wyjaśnia

Dariusz Szpakowski skomentował spekulacje dotyczące możliwości występu reprezentacji Polski na mundialu w miejsce Iranu. Komentator w rozmowie z Interią odniósł się również do swoich planów na mistrzostwa świata oraz przyszłości kadry w Lidze Narodów.

2026-04-15, 20:46

Polska nie zagra za Iran na mundialu. Dariusz Szpakowski wyjaśnia
Dariusz Szpakowski mówi wprost: Polacy nie zagrają za Iran na mundialu 2026. Foto: Grzegorz Wajda/REPORTER/East News; ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
Czytaj więcej:

Dariusz Szpakowski nie wierzy, że Polska zagra na mundialu w miejsce Iranu

Dariusz Szpakowski odniósł się do doniesień o możliwym wycofaniu się Iranu z mistrzostw świata i zastąpieniu go reprezentacją Polski. Komentator jednoznacznie ocenił szanse Biało-Czerwonych na taki obrót spraw. — Oczywiście wciąż pojawiają się doniesienia, że nie będzie na mundialu Iranu, że może w to miejsce wskoczą Włosi lub Polacy, ale ja w to nie wierzę. Ja myślę, że nawet jeśli tak się stanie, to miejsce Iranu zajmie ktoś z Azji. Na pewno nie Polacy — stwierdził.

W wywiadzie potwierdził również, że nie poleci na zbliżające się mistrzostwa świata, a turniej będzie relacjonował z Warszawy. — Jeśli chodzi o mundial 2026, to oczywiście mogę coś zrobić, ale nie ma się co wygłupiać. Dwa razy, jak Kamil Grosicki, nie będę wchodził do tej rzeki. Już się żegnałem po finale w Katarze i niech tak zostanie. Na mistrzostwa nie jadę — oznajmił.

Szpakowski przeanalizował także przegrany mecz barażowy ze Szwecją, po którym Polska straciła szanse na bezpośredni awans. — Poprzednio wyrzuciliśmy Szwedów z mundialu, bo nie graliśmy z Rosją, a oni do spotkania z nami przystąpili zmęczeni. A weźmy jeszcze baraż z Walią na Euro, gdzie weszliśmy, choć nie oddaliśmy strzału. Teraz za to zapłaciliśmy. Jest żal, szkoda i trochę obaw o przyszłość — przyznał.

Szpakowski obawia się spadku Polski w rankingu i kolejnego kryzysu kadry

Zmartwieniem komentatora jest przyszłość reprezentacji Polski i konieczność znalezienia następców obecnych zawodników. Szpakowski zwrócił uwagę na istotę nadchodzących rozgrywek Ligi Narodów dla pozycji polskiej drużyny na arenie międzynarodowej.

— Boję się, że jak nie będziemy zwycięzcami w Dywizji B, to za tym pójdzie spadek w rankingu, a w konsekwencji możemy być losowani z trzeciego koszyka. Jak nie wygramy, to zamkniemy sobie jedną furtkę, i start w drugiej wielkiej imprezie z rzędu będzie zagrożony — zaznaczył.

Brak awansu na kolejne turnieje może zapoczątkować długotrwały problem drużyny narodowej. — A jak to się stanie, to już będzie kryzys. Ja to przerabiałem. Po klątwie Piechniczka i Bońka czekałem 26 lat na kolejny mundial, a jeszcze dłużej na wyjście z grupy. A jak wyszliśmy z grupy w Katarze, to było źle, bo premie nas zatruły i był niesmak — podsumował Szpakowski.

Źródło: PolskieRadio.pl/Interia Sport/mg

Polecane

Wróć do strony głównej