Morawiecki potwierdza założenie stowarzyszenia. Poruszenie w PiS

Były premier Mateusz Morawiecki uruchomił nową inicjatywę. Powstanie Stowarzyszenia Rozwój Plus polityk potwierdził w rozmowie z wp.pl. Zapowiedział, że jego celem jest m.in. "tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu". - Większość władz partii wyraziła zaniepokojenie inicjatywą stowarzyszenia - przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek.

2026-04-15, 21:20

Morawiecki potwierdza założenie stowarzyszenia. Poruszenie w PiS
Mateusz Morawiecki. Foto: Karol Makurat/East News

Stowarzyszenie Rozwój Plus. Oto plan Morawieckiego

Morawiecki chce też, by Stowarzyszenie Rozwój Plus pozwalało na "wymianę doświadczeń oraz inicjowanie działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski". W poprzednim wywiadzie dla Wirtualnej Polski, którego udzielił na początku kwietnia, były premier zapowiadając powstanie tej inicjatywy stwierdził, że chce w ten sposób "skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie Polskiej Brauna".

Następstwem rozmowy było spotkanie polityka z liderem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Mieli oni m.in. omówić sytuację wewnątrz partii. Polska Agencja Prasowa podawała wówczas, że spotkanie miało na celu "zdyscyplinowanie" Morawieckiego, którego działania w ostatnim czasie, jak przekazywali politycy PiS, nie współgrały z linią ugrupowania.

Z kolei we wtorek odbyło się spotkanie prezydium Komitetu Politycznego PiS, które - według mediów - dotyczyło m.in. planów Morawieckiego w sprawie stowarzyszenia. - Przebieg wczorajszego spotkania prezydium Komitetu Politycznego wykazał, że zdecydowana większość władz partii wyraziła swoje zaniepokojenie inicjatywą stowarzyszenia, zwłaszcza teraz kiedy jedność jest szczególnie potrzebna - przekazał PAP rzecznik PiS Rafał Bochenek. Jego zdaniem, "udział w tym przedsięwzięciu nie służy dobru partii".

Członkowie stowarzyszenia nie trafią na listy?

Według źródeł PAP, które utożsamiane są z frakcją Morawieckiego, stowarzyszenie "już się ukonstytuowało". Należy do niego około 40 posłów Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie rozmówca Polskiej Agencji Prasowej podkreśla, że inicjatywa nie ma na celu stworzenia nowej siły politycznej. W reakcji na słowa, że "udział w przedsięwzięciu Morawieckiego nie służy dobru partii", źródło odparło, że władze partii nie chcą dopuścić do rozłamu.

Z informacji TVN24 wynika, że podczas wtorkowego posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego Jarosław Kaczyński miał zapowiedzieć, że "politycy PiS zapisani do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego nie trafią na listy wyborcze". Polityk związany z frakcją Morawieckiego pytany przez PAP o te doniesienia stwierdził ze śmiechem, że "takie zapowiedzi wtedy dotyczyłyby wszystkich stowarzyszeń, także tych związanych z Suwerenną Polską, więc okazałoby się, że 3/4 parlamentarzystów PiS nie może startować w wyborach".

Chcą pozyskać wyborców centrum

Inny parlamentarzysta należący do zwolenników b. premiera pytany o posiedzenie prezydium i odbiór inicjatywy przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że ewentualne zarzuty co do stowarzyszenia są "sztucznie podnoszone" przez grupę tzw. maślarzy, czyli grupę przeciwników Morawieckiego, skupioną m.in. wokół kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, byłego ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i wiceprezesów PiS Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego. - To jest próba, nazwijmy to, sugerowania parlamentarzystom, żeby może nie do końca uczestniczyli w tej inicjatywie, ale to jest raczej kręcone przez tę grupę "maślarzy" - dodał polityk. Jego zdaniem atmosfera posiedzenia była "bardzo dobra", a Morawiecki podczas 40-minutowego przemówienia miał przedstawić pomysły na poszerzenie elektoratu PiS.

Według zapowiedzi Morawieckiego stowarzyszenie ma działać na zasadzie think tanku i będzie się zajmować głównie sprawami gospodarczymi. Na początku kwietnia źródła PAP z kierownictwa PiS podkreślały, że stowarzyszenie Morawieckiego jest tworzone w kontrze do partii, a jego ostatnie działania powodują, że traci zaufanie członków ugrupowania. Politycy związani z byłym szefem rządu twierdzili, że celem inicjatywy jest pozyskanie wyborców centrum.

Od końca listopada ubiegłego roku politycy Prawa i Sprawiedliwości przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania trwa konflikt między zwolennikami Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników zwaną "maślarzami", czy frakcją b. szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/wp.pl/PAP

Polecane

Wróć do strony głównej