Nowe ceny paliw na stacjach. Tyle zapłacisz w piątek 17 kwietnia
Minister energii podał ceny maksymalne paliw, obowiązujące w piątek 17 kwietnia. Benzyna i olej napędowy będą nieco tańsze w porównaniu z czwartkiem.
2026-04-16, 12:08
Zgodnie z obwieszczeniem ministra energii z czwartku, w piątek 17 kwietnia kierowcy zapłacą na stacjach benzynowych nie więcej niż:
- 6,04 zł za litr benzyny 95,
- 6,59 zł za litr benzyny 98,
- 7,18 zł za litr oleju napędowego.
W czwartek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,08 zł, benzyny 98 - 6,61 zł, a oleju napędowego - 7,23 zł.
Maksymalne ceny paliw. Stawkę na dystrybutorze określa specjalny wzór
Zgodnie z przepisami resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Orlen obniżył w czwartek hurtowe ceny paliw, w tym oleju napędowego Ekodiesel o 52 zł, a benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 36 zł za metr sześc. - wynika z danych opublikowanych przez koncern. Poprzednio, w środę, oba te podstawowe paliwa także tam staniały. Według aktualnego cennika hurtowego Orlenu, w czwartek olej napędowy Ekodiesel kosztuje 6 346 zł za metr sześc., czyli 52 zł mniej niż dzień wcześniej, natomiast benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje 5 tys. 293 zł za metr sześc., o 36 zł mniej niż dzień wcześniej.
Maksymalne ceny paliw na stacjach. Minister zdradza, kiedy koniec programu Ceny Paliw Niżej
Od 31 marca na wszystkich stacjach w Polsce obowiązują ceny maksymalne paliw, wprowadzone czasowo w ramach rządowego pakietu regulacji "Ceny Paliwa Niżej", mającego ograniczać wzrost cen tych produktów. Ceny te ustalane są w oparciu o średnią cenę hurtową tych produktów na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, a także marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr i podatek VAT.
Minister energii Miłosz Motyka ocenił, że o wygaszeniu interwencji na rynku paliw będzie można myśleć, kiedy hurtowe ceny paliw wrócą do poziomów sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie. - Wtedy, gdy będziemy widzieli uspokojenie sytuacji na rynkach, gdy cena diesla i benzyny w hurcie będzie niższa, w okolicy tego, z jakimi cenami mieliśmy do czynienia przed wybuchem tego konfliktu, to wtedy będziemy mogli mówić o wygaszeniu tych tarcz - powiedział w środę Motyka w Programie Trzecim Polskiego Radia.
Wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny paliw. Rynek śledzi sygnały o porozumieniu
Wojna na Bliskim Wschodzie, po ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego, spowodowała wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a także notowań paliw gotowych, co przełożyło się na ceny detaliczne tych produktów na stacjach, również w Polsce. Rynki analizują sygnały, że Iran pracuje nad przedłużeniem zawieszenia broni z USA i chce wznowić rozmowy w celu zakończenia wojny, która poważnie wstrząsnęła rynkami energii - informują maklerzy. Analitycy wskazują, że konflikt na Bliskim Wschodzie wywrócił rynek ropy naftowej, wywołując niespotykany dotąd szok podażowy, który zagraża globalnemu wzrostowi gospodarczemu.
Czytaj także:
- Sensacja w cieśninie Ormuz. Irański gigant przełamał blokadę USA
- Wojna na Bliskim Wschodzie na korzyść Teheranu? "Iran będzie tutaj rozdawał karty"
Źródła: Polskie Radio/mbl