Rosja szykuje atak na kraje bałtyckie? Estonia nie zgadza się z Zełenskim
W ostatnim czasie Wołodymyr Zełenski sugerował, że Rosja może planować mobilizację, której celem miałby być atak na jedno z państw bałtyckich. Do tej wypowiedzi odniósł się szef estońskiej dyplomacji, który stwierdził, że dane wywiadowcze kraju przeczą takim doniesieniom.
Kamil Zalewski
2026-04-21, 09:42
Estonia nie widzi zagrożenia
Minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsahkna nie zgodził się z Wołodymyrem Zełenskim w sprawie ewentualnych planów Rosji, dotyczących inwazji na któreś z państw bałtyckich. Zapewnił przy tym, że według danych wywiadu Moskwa nie prowadzi obecnie takich przygotowań.
Zresztą w rozmowie z estońskim radiem publicznym podkreślił, że tego typu wypowiedzi ze strony sojuszniczego kraju nie mają korzystnego wpływu na współpracę. Tallinn nie zauważa koncentracji rosyjskich sił, która mogłaby sugerować, że armia Moskwy przygotowuje się do ataku na NATO. - Wręcz przeciwnie. Rosja nie ma silnej pozycji na froncie ukraińskim, również w sensie gospodarczym - podkreślił.
Posłuchaj
Sygnał o planowanej ofensywie?
Wołodymyr Zełenski mówił o planach powszechnej mobilizacji w Rosji. Według prezydenta Ukrainy to właśnie z tego powodu Rosjanom ograniczono możliwość korzystania z mediów społecznościowych. Zełenski obawia się szerokiej ofensywy w Ukrainie, ale nie wyklucza inwazji na któreś z państw bałtyckich.
Tsahkna zaznaczył, że podobne wypowiedzi nie są pomocne w momencie, kiedy Donald Trump stale krytykuje Europę za zbyt małe zaangażowanie w bezpieczeństwo Sojuszu Północnoatlantyckiego. Dodał jednak, że art. 5 obowiązuje i z pewnością sojusznicy zareagaują w odpowiedni sposób w razie potrzeby.
- Niezwykła akcja Ukraińców w obwodzie charkowskim. Pięć łodzi poszło na dno
- Wstrząsające nagranie z frontu. Dowódca zmusza żołnierza do poniżającej kary
- "Duchy" postraszyły nocą. Cenne rosyjskie okręty wyłączone z walki
Źródło: Polskie Radio/Kamil Zalewski/egz