Ciche pożegnanie Lewandowskiego. Tak Barcelona traktuje Polaka
Dwa mecze La Liga z rzędu spędzone na ławce rezerwowych to dla Roberta Lewandowskiego sygnał głośniejszy niż jakiekolwiek oficjalne komunikaty. Barcelona, a dokładniej Hansi Flick, pokazuje, że rola Polaka uległa kolejnej zmianie. Czy to definitywny koniec napastnika w zespole Dumy Katalonii?
2026-04-23, 08:55
- Oni mogą pojechać na mundial zamiast Polski. Człowiek Trumpa ujawnia
- Złota Joanna Wołosz! Polka po raz ósmy mistrzynią Włoch
- Strzelił karnego i padł na murawę. Koszmar Yamala [wideo]
Robert Lewandowski na ławce rezerwowych
W środowy wieczór FC Barcelona pokonała Celtę Vigo 1:0 i zrobiła jeden z ostatnich kroków w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu. Niestety, i tym razem swojego udziału w tym spotkaniu nie miał Robert Lewandowski. Dla 37-latka był to drugi ligowy mecz z rzędu, który przesiedział na ławce rezerwowych.
Gdy w mediach coraz głośniej zaczyna się mówić, że być może Polak zmieni klub, sygnały z tygodnia na tydzień stają się wyraźniejsze. Wystarczy, że zobaczymy, jak to wyglądało jeszcze w marcu. Dokładniej chodzi o starcie z Rayo Vallecano (22 marca). Wówczas od tego momentu Hansi Flick zaczął dawać napastnikowi mniej minut.
Wtedy Lewandowski zagrał tylko w pierwszej połowie, podobnie jak w Lidze Mistrzów w pojedynku z Atletico Madryt. Wcześniej w La Liga były gracz Bayernu Monachium zagrał jedynie 12 minut przeciwko ekipie Diego Simeone.
Hansi Flick przestał stawiać na Lewandowskiego
Flick coraz częściej przytrzymuje Lewandowskiego na ławce rezerwowych. W sumie ze wszystkich 51 spotkań Polak opuścił aż jedenaście. Warto podkreślić, że z pięciu wyeliminowały go kontuzje. Zachowanie niemieckiego szkoleniowca zbiega się z rosnącymi spekulacjami na temat dalszej przyszłości 37-latka na Camp Nou.
Barcelona przedstawiła piłkarzowi ofertę przedłużenia umowy. Jednak coraz więcej znaków mówi, że mogą to być ostatnie chwile napastnika w stolicy Katalonii. We wtorek magazyn "Tuttosport" ogłosił, że Juventus jest zainteresowany kapitanem Biało-Czerwonych. Za kilka dni ma dojść do rozmów z przedstawicielami klubu z agentem Pinim Zahavim.
Mimo wszystko ostatnio czas nie obchodzi się łagodnie z Robertem Lewandowskim. W tej chwili poznaje ciemniejszą stronę futbolu, gdzie nie ma miejsca na sentymenty. Nawet u trenera, u którego wcześniej osiągnął życiową formę.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Transfermarkt/mw