Przez lata aneks pozostawał tajny. "Lech Kaczyński miał się tym zająć"

Prezydent chce ujawnić aneks do raportu o likwidacji WSI. Według Antoniego Macierewicza Lech Kaczyński chciał się tym zająć po powrocie ze Smoleńska. - Natomiast Smoleńsk się wydarzył, zmieniła się całkowicie i  zdeformowała całkowicie scena polityczna - mówiła w Polskim Radiu 24 Olga Semeniuk-Patkowska, posłanka PiS. - Raczej czeka nas spore rozczarowanie niż wielka emocja i będzie bardzo ciekawe, dlaczego tylu prezydentów, zwłaszcza prezydent Duda, nie decydowali się na to - przekazał minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w radiowej Trójce.

2026-04-24, 10:30

Przez lata aneks pozostawał tajny. "Lech Kaczyński miał się tym zająć"
Prezydent Lech Kaczyński. Foto: MICHAL ROZBICKI/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent Karol Nawrocki zamierza odtajnić aneks do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI)
  • Zdaniem autora raportu Antoniego Macierewicza odtajnienia chciał przed laty prezydent Lech Kaczyński
  • Sytuację komentowali goście Polskiego Radia 24 i radiowej Trójki

Karol Nawrocki rozpoczął procedury zmierzające do udostępnienia opinii publicznej aneksu z raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Dokument od ponad 18 lat jest niejawny dla opinii publicznej. Komentatorzy zwracają uwagę na to, dlaczego dopiero prezydent Nawrocki zdecydował się na taki ruch.

- Nie zgodzę się z teorią, że byli prezydenci nie chcieli tego zrobić. Antoni Macierewicz wskazywał w jednym z programów, że śp. prof. prezydent Lech Kaczyński miał tym tematem się zająć od razu po powrocie ze Smoleńska. Natomiast Smoleńsk się wydarzył, zmieniła się całkowicie i zdeformowała całkowicie scena polityczna - mówiła w Polskim Radiu 24 Olga Semeniuk-Patkowska.

"Kolejni prezydenci, z różnych opcji politycznych uznawali, żeby tego nie robić"

Decyzję prezydenta Nawrockiego komentował w piątek w radiowej Trójce w audycji "Bez Uników" także minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. - Nie znam treści aneksu, pamiętam sam raport - kuriozalny, kompromitujący dla Macierewicza, podważający w świecie zaufanie do polskich służb specjalnych, bo jeśli nawet jakiekolwiek służby na świecie popełniają błędy, to nie musi od razu cały świat o tym wiedzieć. To było kompletne kuriozum, zaślepienie Macierewicza - mówił.

- Kolejni prezydenci, z różnych opcji politycznych uznawali, żeby tego nie robić - zaznaczył. - Nie rozumiem tego mechanizmu, dlaczego prezydent Nawrocki chce to robić, przekonamy się, zobaczymy. Myślę, że czeka nas spore rozczarowanie raczej niż wielka emocja i będzie bardzo ciekawe, dlaczego tylu prezydentów, zwłaszcza prezydent Duda, nie decydowało się na to - stwierdził.

Macierewicz: prezydent Kaczyński był zdecydowany

Autorem raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych jest Antoni Macierewicz. Aneks to załącznik do raportu komisji weryfikacyjnej z 2007 roku, opublikowanego za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zawiera informacje o powiązaniach oficerów WSI z biznesem, polityką i służbami innych państw po 1989 roku.

W czwartek Macierewicz przekazał w rozmowie na antenie telewizji wPolsce24, że aneks zawiera "główne nazwiska i przestępstwa antypaństwowe". Zaznaczył, że prezydent Kaczyński "był zdecydowany, żeby przed wyborami opublikować aneks". - Pan prezydent Kaczyński chciał opublikować go zaraz po powrocie z sytuacji, do której pojechał 10 kwietnia 2010 roku, ale został zamordowany przez Putina. A co więcej, po dzień dzisiejszy jest kłamstwo formułowane przez Tuska w sprawie Putina. Putin jest broniony nieustannie, że on nic nie zrobił, że nie było żadnej zbrodni - powiedział.

Prezydent Karol Nawrocki chce odtajnia aneksu 

Decyzję prezydenta Karola Nawrockiego ogłosił w czwartek jego rzecznik Rafał Leśkiewicz. - Proces odtajniania aneksu do raportu z likwidacji WSI wchodzi w tej chwili w fazę formalno-prawną, bezpośrednio zmierzającą do odtajnienia i upublicznienia tego dokumentu - przekazał.

Jak informował, warunkiem formalnym jest konieczność uzyskania opinii marszałka Sejmu i Senatu. - Dlatego Prezydent Karol Nawrocki, jako strażnik Konstytucji, który ściśle przestrzega przepisów prawa, wykonuje obowiązek sformułowany w ustawie i kieruje ten raport w formie zanonimizowanej do marszałka Sejmu i marszałek Senatu - powiedział, zaznaczając, że opinie marszałków "nie są dla prezydenta wiążące".

- Ujawnienie aneksu jest realizacją prawa obywateli do informacji, do wiedzy o mechanizmach funkcjonujących w instytucjach państwa polskiego, w tym wypadku w Wojskowych Służbach Informacyjnych, zlikwidowanych kilkanaście lat temu - oświadczył. - Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego ma charakter państwowy, a nie polityczny - wyjaśnił.

Szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił, że "w obecnej sytuacji geopolitycznej publikowanie jakichkolwiek raportów dotyczących działalności służb jest po prostu absurdem". - Jeżeli w Moskwie teraz siedzą, to zacierają ręce. Mówią "znowu mamy pożytecznych idiotów" - mówił w rozmowie w TVN24.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24/IAR/wPolsce24/aw

Polecane

Wróć do strony głównej