Co kryje aneks do raportu z likwidacji WSI? "Może nie będzie miał już siły rażenia"
Prezydent Karol Nawrocki uruchomił procedurę odtajnienia aneksu do raportu weryfikacyjnego Wojskowych Służb Informacyjnych. Eliza Olczyk przyznała, że jest ciekawa, co zawiera dokument i "czy warto było go tyle czasu ukrywać". - Z różnych względów, których nigdy nie chciano nam do końca wyjaśnić, nie był ujawniany przez tyle lat. Może już nie będzie miał takiej siły rażenia, jaką miał sam raport dotyczący likwidacji WSI? A może właśnie wręcz przeciwnie? - zastanawiała się publicystka.
2026-04-23, 22:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Aneks do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych ma zostać ujawniony
- Karol Nawrocki uruchomił już procedurę odtajnienia dokumentu. Wcześniej nie zdecydował się na to żaden z prezydentów
- Eliza Olczyk uważa, że za decyzją Karola Nawrockiego mógł stać Sławomir Cenckiewicz
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział w czwartek, że Karol Nawrocki uruchomił procedurę odtajnienia aneksu do raportu weryfikacyjnego Wojskowych Służb Informacyjnych. Tłumaczył, że decyzja w sprawie aneksu do raportu ma charakter państwowy, a nie polityczny. Dodał, że to istotny element "domykania ważnego etapu porządkowania państwa po transformacji ustrojowej". Aneks to załącznik do raportu komisji weryfikacyjnej z 2007 roku, opublikowanego za czasów prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zawiera informacje o powiązaniach oficerów WSI z biznesem, polityką i służbami innych państw po 1989 roku. Poprzedni prezydenci nie zdecydowali się na jego ujawnienie.
Sławomir Cenckiewicz, gdy był jeszcze szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, zapowiedział, że prezydent jeszcze w marcu otrzyma odtajnioną wersję aneksu do raportu weryfikacyjnego WSI, która pozwoli mu podjąć decyzję o jego ujawnieniu.
Posłuchaj
"Pod namową Cenckiewicza"
Eliza Olczyk uważa, że za decyzją o uruchomieniu procedury odtajnienia raportu mógł stać Sławomir Cenckiewicz. - On zabiega o to od dawna przyznała. Publicystka zwróciła uwagę, że na ujawnienie aneksu nie zdecydowali się poprzedni prezydenci, którzy wywodzili się z różnych opcji politycznych. - Najpierw nie chciał ujawnić tego aneksu prezydent Lech Kaczyński, potem Bronisław Komarowski. Wszyscy mówili, że to dlatego nie chce, bo jest przecież z Koalicji Obywatelskiej, wówczas z Platformy Obywatelskiej. Ale potem był Andrzej Duda i były spore nadzieje, że on ujawni ten aneks i spore zaskoczenie, kiedy powiedział, że jednak nie. A teraz pan prezydent Nawrocki się zdecydował. I tak mi się wydaje, że pod namową Sławomira Cenckiewicza - powiedziała.
Eliza Olczyk przyznała, że jest ciekawa, co zawiera raport i "czy warto było go tyle czasu ukrywać". - Z różnych względów, których nigdy nie chciano nam do końca wyjaśnić, nie był ujawniany przez tyle lat. Może po tylu latach już nie będzie miał takiej siły rażenia, jaką miał sam raport dotyczący likwidacji WSI? A może właśnie wręcz przeciwnie? - zastanawiała się. Publicystka zwróciła uwagę, że raport Macierewicza z likwidacji WSI wywołał skandal. - Został ujawniony dawno temu i okazało się, że znalazły się tam osoby, które później w sądzie dochodziły swoich praw, oczyszczały swoje imię z zarzutów, które im uczynił pan Antoni Macierewicz - przypomniała.
To nie "przykrywka"
Eliza Olczyk nie zgodziła się z argumentami niektórych polityków jakoby zapowiedź publikacji aneksu ma służyć przykryciu afery z giełdą Zondacrpto i rezygnacją Sławomira Cenckiewicz z funkcji szefa BBN. - O tym, że aneks do raportów WSI ma być ujawniony, to już słyszeliśmy jakiś czas temu, zanim ktokolwiek z nas usłyszał o aferze Zondacrypto. I chyba nawet jeszcze nie wiedzieliśmy o tym, że pan prezydent zawetuje ustawę o kryptowalutach. Przykrywać aneksem tak świeżą sprawę, jak z kolei dymisja Cenckiewicza, to jest w ogóle już absurdalne, bo już ten aneks jest u marszałka Sejmu i marszałka Senatu. Zatem decyzje zapadły wcześniej. Moim zdaniem pan prezydent specjalnie nie ma powodu, żeby odwracać uwagę od swoich działań - oceniła.
W 2007 roku opublikowano raport komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza o WSI. Zarzucono w nim działającej w latach 1991-2006 służbie m.in. brak rozliczeń z lat PRL, szpiegostwo na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ i nielegalny handel bronią. Wszczęte po raporcie śledztwa w większości umorzono.
- Prezydent chce odtajnić raport WSI. Rusza procedura
- Historia zondacrypto bez cenzury. Sukcesy, kontrowersje i mroczna tajemnica
- Politycy vs. Zondacrypto. "Problem nie pojawił się za czasów Tuska"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Paweł Michalak