Ziobro znalazł ochronę w USA. "Trudno postawić sprawę na ostrzu noża"
Zbigniew Ziobro przebywa w USA, ale polskie służby nie wiedzą, jak udało mu się tam przedostać i na jakich zasadach przebywa w Stanach Zjednoczonych. - Teraz jest pole do działania polskiej dyplomacji - powiedziała prof. Paulina Matera, amerykanistka, Uniwersytet Łódzki.
2026-05-13, 12:22
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polskie MSZ wystosowało notę dyplomatyczną do ambasady USA, w której zwraca się z prośbą o wskazanie podstaw prawnych i faktycznych wjazdu Ziobry do Stanów Zjednoczonych
- Według doniesień medialnych decyzję o przyjęciu Ziobry miał podjąć Donald Trump, wbrew rekomendacjom współpracowników
- Trudno sprawę postawić na ostrzu noża, jeżeli jest świadomość, że to jest decyzja Trumpa bezpośrednia - powiedziała Paulina Matera o dalszych krokach, które może podjąć Polska
Po zmianie rządu na Węgrzech Zbigniew Ziobro wyjechał do USA na podstawie dokumentu otrzymanego wraz z prawem do azylu. Polska będzie się starać o jego ekstradycję, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało amerykańskiej ambasadzie notę dyplomatyczną. Sam Ziobro przekazał, że obecnie przebywa w Waszyngtonie, gdzie został komentatorem TV Republika. Prokuratorzy chcą na tę okoliczność przesłuchać prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza.
Posłuchaj
Trudno postawić sprawę na ostrzu noża
Prof. Paulina Matera wskazała, że przy okazji wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych została wykorzystana nieformalna dyplomacja - związki z ruchem MAGA i z osobami, które są blisko Donalda Trumpa. - Najczęściej wymienia się nazwisko Susan Wiles, czyli szefowej personelu Białego Domu, osoby bardzo bliskiej prezydentowi Trumpowi - zaznaczyła. - Myślę, że tutaj był ten nacisk, bo podobno prezydent Trump tę decyzję podjął samodzielnie - dodała. Przypomniała, że Marco Rubio był przeciwny przyjęciu Ziobry w USA. - W dobie wzmacnianie relacji obronnych i wielkich nadziei na zacieśnienie tych relacji, jest to sytuacja wysoce niezręczna - wyjaśniła.
Gościni zgodziła się, że Polska, ścigając człowieka, na którym ciążą prokuratorskie zarzuty, powinna działać zdecydowanie. - Tylko trudno sprawę postawić na ostrzu noża, jeżeli jest świadomość, że to jest decyzja Trumpa bezpośrednia - zaznaczyła. - Poza tym wczorajsze oświadczenie Departamentu Stanu, który właściwie odmówił informacji formalnych, w jaki sposób Zbigniew Ziobro znalazł się w Stanach Zjednoczonych i może tam przebywać, to też nam dużo mówi - analizowała. Zwróciła uwagę, że w komunikacie podkreślono bliskie relacje polsko-amerykańskie, ale informacji nie udzielono.
Dyplomacja ma pole do działania
Amerykanistka oceniła, że "teraz jest pole do działania polskiej dyplomacji", która powinna zorientować się w sytuacji Ziobry. - Na ile to poparcie dla Zbigniewa Ziobry i jego ochrony jest mocne, i kto za tym stoi - sprecyzowała. Wskazała, że formalnie decyzje podejmuje sąd federalny przy aprobacie Departamentu Stanu. Podkreśliła przy tym lojalność Marco Rubio wobec Trumpa. - Jaka będzie decyzja, to przekonamy się, nie powiem wkrótce, ale w ciągu następnych miesięcy, a może i lat - dodała.
- Biorąc pod uwagę styl działania prezydenta Trumpa, zależy, kto będzie blisko jego ucha i co powie mu o sytuacji Zbigniewa Ziobry - powiedziała Matera. Zwróciła uwagę, że teraz Zbigniew Ziobro jest dziennikarzem. - Mogą paść argumenty o wolności słowa - przewidywała.
- Jak uciekli Ziobro i Romanowski? Tajna łączność i pomoc fachowców
- Wyjazd Ziobry do USA. Myrcha: prokuratura miała związane ręce
- Nawrocki pomoże w ekstradycji Ziobry? Leśkiewicz: to jest problem rządu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski