Samolot niemal rozbił się pod Pragą. Pilot zareagował w ostatniej chwili

Czeski Instytut Badania Wypadków Lotniczych opublikował wstępne ustalenia dotyczące styczniowego incydentu z udziałem samolotu portugalskich linii TAP. Wynika z nich, że pilot w ostatniej chwili uniknął katastrofy.

2026-04-24, 12:26

Samolot niemal rozbił się pod Pragą. Pilot zareagował w ostatniej chwili
Samolot portugalskich linii TAP. Foto: PHOTOSTOCK-ISRAEL/Science Photo Library/East News

Samolot zniżał się zbyt wcześnie. Katastrofa wisiała w powietrzu

Samolot pasażerski lecący z Lizbony do Pragi zbyt wcześnie rozpoczął podejście do lądowania. Kapitan kontynuował zniżanie przy niskim zachmurzeniu mimo ostrzeżeń systemów pokładowych i wieży kontroli lotów. Zignorował też alerty drugiego pilota. Samolot poderwał się w ostatniej chwili, gdy do zderzenia z ziemią brakowało trzystu metrów.

Śledczy wskazują, że kapitan mógł błędnie zinterpretować mapę i był przekonany, że znajduje się o 13 kilometrów bliżej praskiego lotniska niż w rzeczywistości. Czeskie media nazwały doniesienia "szokującymi".

Raport śledczych ujawnia kulisy incydentu

Wstępny raport wymienia również inne uchybienia: załoga zbyt późno weszła na pokład przed odlotem, a przed lądowaniem nie przeprowadzono obowiązkowego briefingu. Inspektorzy nie mają też nagrania z kabiny samolotu, ponieważ piloci go nie zapisali. Końcowy raport dotyczący incydentu - określanego przez śledczych jako poważny - ma być gotowy jeszcze w tym roku.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Wojciech Stobba

Polecane

Wróć do strony głównej