Dramat sadowników. Przymrozki zniszczyły uprawy. "Żadnego zielonego pąka"
Ostatnie noce z przymrozkami przyniosły ogromne straty w sadach w różnych regionach Polski. Najbardziej ucierpiały uprawy owoców pestkowych, m.in. jabłek, wiśni i czereśni. Rolnicy nie kryją rozgoryczenia. "Szkoda, że mróz jest tak niesprawiedliwy"- komentował jeden z nich.
2026-04-28, 17:18
Przymrozki niszczą uprawy. "Wątpię, by coś się zregenerowało"
Rolnicy rozkładają ręce w geście bezradności. Po ostatnich zimnych nocach, podczas których temperatury spadły poniżej zera, sytuacja w sadach wielu rolników jest trudna. Niezwykle dotkliwa była noc z niedzieli na poniedziałek. Temperatura miejscami spadła wtedy do -5°C. Przy gruncie (5 cm nad ziemią) wartości na termometrach były jeszcze niższe (do -8°C). Przymrozki, nieco mniejsze, ale nadal dotkliwe, pojawiły się też minionej nocy. A to jeszcze nie koniec.
Relacje zebrane przez serwis sadownictwo.com.pl nie napawają optymizmem. Jeden z rolników, pochodzący z powiatu buskiego w woj. świętokrzyskim opisał na forum, że wśród jego jabłoni straty sięgają 80 proc. (po nocy z 26 na 27 kwietnia). Podobny poziom szkód w uprawach odniósł sadownik z Magnuszewa na Mazowszu. "A jeszcze trzy noce z mrozami" - podkreślił wyrażając dezaprobatę.
Pojawiły się doniesienia od rolników, którzy - w przypadku jabłek i czereśni - utracili około 90-95 proc. upraw. "Skierniewice, Grójec, Warka i ponoć Lubelszczyzna zostały najbardziej skarane mrozem. Szkoda, że ten mróz jest tak niesprawiedliwy" - stwierdził rolnik z okolic Białej Rawskiej (woj. łódzkie), który nie krył, że także w jego gminie "straty są ogromne".
Podczas ostatnich zimnych nocy najbardziej ucierpiały uprawy owoców pestkowych (Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER) Z kolei gospodarz z gminy Karczmiska (woj. lubelskie) przyznał, że stracił 100 proc. upraw. "Nie znalazłem żadnego zielonego pąka we wszystkich odmianach i wątpię, żeby coś z tego się zregenerowało" - napisał na forum sadowniczym.
"Nie będzie wczesnych czereśni"
Do sytuacji odniósł się m.in. Piotr Pasik, prezes Krajowego Stowarzyszenia Producentów Wiśni. - To jest armagedon. Po trzeciej nocy w sadzie wracam nieco do siebie, ale sytuacja jest katastrofalna. Powtarza się sytuacja z 2017 roku, kiedy zbieraliśmy tonę owoców z hektara sadu. Wiśnie, czereśnie, jabłonie bardzo mocno ucierpiały. To jest fatalny moment i nikt nie spodziewał się, ze te przymrozki przyjdą akurat teraz - powiedział Pasik w rozmowie z dziennikiem "Echo Dnia".
- Wczesnych czereśni w tym roku nie będzie. Przymrozki zniszczyły zawiązki, a przed nami kolejne noce. Teraz to już na dobicie... - wyznał ze smutkiem Piotr Pasik.
Susza pogłębia skutki przymrozków
Natomiast Jacek Maliszewski, właściciel sadów w Bikówku koło Grójca, opowiadał, że przymrozki są potęgowane przez suszę. - To może się wydawać dziwne, ale wilgotność w przypadku przymrozków pomaga roślinom przetrwać. Mała wilgotność potęguje działanie niskich temperatur - wyjaśnił w rozmowie z "Echem Dnia".
To nie koniec mroźnych nocy
Ulgi sadownicy nie zaznają również w dalszej części tygodnia. Już ta najbliższa, z wtorku na środę, będzie mroźna w całej Polsce. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla całego kraju. "Prognozowany jest spadek temperatury powietrza od -1°C do około -4°C, przy gruncie od -4°C do około -8°C" - podano w komunikatach dla przeważającego obszaru Polski.
Meteorolodzy wydali alerty przed przymrozkami dla całej Polski (źródło: IMGW) Regionalnie, na południu, przymrozki będą nieco słabsze: do -1°C na wysokości 2m nad powierzchnią ziemi oraz do -3°C przy gruncie. Meteorolodzy prognozują ujemne temperatury również na noc z środy na czwartek. Należy spodziewać się kolejnych ostrzeżeń IMGW.
Źródła: sadownictwo.com.pl/"Echo Dnia"/IMGW/PolskieRadio24.pl/łl