Ministra zdrowia odpowiada na zarzuty. "Weźmy się do wspólnej pracy"
Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, odpowiadając w Sejmie na wniosek o wotum nieufności, podkreśliła swoją gotowość do podejmowania trudnych decyzji. - Bardzo dziękuję panie premierze, że postawił pan na kompetencję, a nie na puste slogany - powiedziała.
2026-04-30, 12:47
Ministra zdrowia odpowiada na wotum nieufności
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, odnosząc się do wniosku o wotum nieufności, wróciła w swoim wystąpieniu do pierwszej rozmowy, jaką odbyła z premierem Donaldem Tuskiem. - Zadał mi pan wtedy pytanie, dlaczego reformy w służbie zdrowia nie wychodzą? Powiedziałam wtedy, że przez brak odwagi politycznej. Utwierdzam się w tym przekonaniu, ja tę odwagę mam. Bardzo dziękuję panie premierze, że postawił pan na kompetencję, a nie na puste slogany - powiedziała.
Podkreśliła, że to "misja, odwaga, zaufanie" doprowadziły ją do miejsca, w którym dzisiaj jest. - Populizmu i pustych sloganów pacjenci mają dosyć, również ludzie, którzy pracują ciężko w systemie ochrony zdrowia. Zaufanie w tym sektorze jest szczególnie ważne. Zaufanie, które musimy odbudować przede wszystkim polskiemu pacjentowi do systemu. Zaufanie pozwala podejmować, zmieniać decyzje nawet te niepopularne - wskazała.
Ministra oceniła, że "misja powinna łączyć nas w zdrowiu". - Jak się tak przysłuchuję temu wszystkiemu, to widzę, co się w polityce opłaca. Na pewno zbijanie na pacjentach politycznego kapitału - dodała.
- Wczoraj padło takie pytanie na komisji, czy stwierdzenie, że jestem znikąd. Otóż nie, nie jestem znikąd. Ponad dwadzieścia parę lat pracuję w systemie ochrony zdrowia. Widziałam cierpiącego pacjenta, widziałam lekarzy, pielęgniarki, personel medyczny wypalony zawodowo, zmęczony. Widziałam szpitale, które dźwigały się z ciężkich problemów, podejmując odważne decyzje restrukturyzacyjne. Widziałam menadżerów, którzy dwadzieścia cztery godziny na dobę zarządzali szpitalami - wyliczała.
Sobierańska-Grenda zaznaczyła, że to dla niej "nie jest emocja polityczna". - Dla mnie to jest znacznie coś więcej. Dla mnie to jest odpowiedzialność za drugiego człowieka i z taką odpowiedzialnością pozostanę - zapewniła. Skrytykowała także treść i motywacje stojące za wnioskiem opozycji o jej odwołanie. Stwierdziła, że jest w nim dużo polityki, emocji, ale mało uczciwej analizy.
Opozycja oskarża ministrę o demontaż systemu
Pod wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności Jolanty Sobierańskiej-Grendy podpisało się ponad 160 posłów PiS. Zarzucają szefowej MZ m.in., że nie przedstawiła żadnej spójnej strategii naprawy ochrony zdrowia wobec pogarszającej się sytuacji. We wniosku napisali, że "jedynym namacalnym osiągnięciem jej kadencji pozostaje nieudolnie ukrywana lista drastycznych cięć w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia". Budżet NFZ na 2026 wynosi 221 mld zł, a luka finansowa - według ostatnich szacunków MZ - sięga 18 mld zł. Od 1 kwietnia NFZ ograniczył finansowanie niektórych badań diagnostycznych, co do końca roku ma przynieść 625 mln zł oszczędności.
- PiS uderza w Hennig-Kloskę. "Zrobiliście z Polaków śmieciarzy"
- Opozycja vs. Paulina Hennig-Kloska. "Fajerwerków nie będzie"
- Tusk o debacie w Sejmie. "Przypominacie klatkę pełną freaków"
Źródło: Polskie Radio/nł