PiS uderza w Hennig-Kloskę. "Zrobiliście z Polaków śmieciarzy"
Sejm debatuje nad wnioskiem o odwołanie ministry klimatu. - Paulina Hennig-Kloski jest symbolem w polskiej polityce, bo takie "kloskowanie", to jest przyspawanie do stołka. Mamy oczywiście naszego niemieckiego spawacza, czyli Tuska - mówił Janusz Kowalski z PiS.
2026-04-30, 10:06
Atak Kowalskiego w Sejmie. "Kloskowanie" i zarzuty o najwyższe ceny energii
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Janusz Kowalski, występując jako przedstawiciel wnioskodawców w sprawie wotum nieufności wobec ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski, ocenił podczas sejmowej debaty, że do parlamentu przyszła "koalicja strachu, stołku z kierownikiem na czele Donaldem Tuskiem".
- Przyszedł do Sejmu, żeby bronić najbardziej niekompletnego ministra środowiska od '89 roku. Paulina Hennig-Kloska jest symbolem w polskiej polityce, bo takie "kloskowanie", to jest przyspawanie do stołka. Mamy oczywiście naszego niemieckiego spawacza, czyli Tuska, który boi się i bał się, czy ten rząd dzisiaj upadnie, a głównym oczywiście rozgrywającym na tej sali jest marszałek Szymon Hołownia, który niestety jest ojcem chrzestnym kariery Pauliny Hennig-Kloski, potem go zdradziła, a dzisiaj od jego głosu zależy to, czy ten rząd upadnie - mówił poseł.
Podkreślił, że lista zarzutów wobec ministry jest długa. - My przede wszystkim chcemy taniej energii i ciepła, a co zrobił dzisiaj Donald Tusk Pauliną Hennig-Kloską? Nawet nie wystąpili o to, żeby zrobić rewizję ETS, nie chcieli obniżyć kosztów energii. Dzisiaj koszty energii hurtowe są trzy razy wyższe niż w 2018 roku. Mieli prezydencję Polski w Unii Europejskiej, nawet nie podnieśli tego tematu ani razu - wyliczał.
Kowalski ocenił, że premier Donald Tusk jest "ministrem polskiej biedy, upadku polskiego przemysłu i wysokich kosztów energii". Dodał, że to, co zrobiła ministra przez 2,5 roku z systemem kaucyjnym, jest "grandą". - Ten system natychmiast trzeba zlikwidować. Zrobiła pani z Polaków śmieciarzy. Chciałbym, żeby ten piętnastolatek, którego nazywała bohaterem, bo zbiera śmieci, uczył się w domu i przygotowywał się do olimpiady matematycznej, a nie chodził i zbierał butelki - kontynuował.
Poseł PiS przekonywał również, że minister jego zdaniem kurczowo trzyma się stanowiska i nie dopuszcza myśli o odwołaniu. Dodał przy tym, że w jego ocenie premier ma świadomość zbliżającego się końca rządów i poniesie odpowiedzialność za brak kompetencji.
Co posłowie zarzucili Paulinie Hennig-Klosce we wniosku o wotum nieufności?
27 marca do Sejmu trafił wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska. Pod wnioskiem podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu "Czyste Powietrze", zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26, "sabotaż państwa" przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.
- Los minister zdrowia i klimatu przesądzony? Polska 2050 ogłasza decyzję
- Macierewicz straci immunitet? Komisja regulaminowa zdecydowała
- Nowy sondaż. Wyniki, które mogą wywrócić scenę polityczną
Źródło: Polskie Radio/nł