12-latka chwaliła Ukrainę. Pięć lat później uwielbia już Putina
Rosja ideologizuje ukraińskie dzieci na okupowanych obszarach. Organizuje dla nich specjalne programy, w tym szkolące ich na propagandzistów i korespondentów wojennych. Oferuje im wyjazdy na kursy do Rosji. Psychologowie ostrzegają, że nastolatki mogą przejmować dominujący system wartości, jeśli nie ma wokół nich alternatyw.
2026-05-01, 07:27
Rosja robi z nastolatków propagandzistów
Kateryna w wieku 12 lat nagrała w swojej szkole film, w którym mówi o wadze języka ukraińskiego. Pięć lat potem otrzymała grant na szerzenie propagandy Władimira Putina w jej mieście, okupowanym Heniczesku. - Mam zaufanie do Władimira Putina i jestem gotowa pod jego przywództwem odradzać obwód chersoński i budować Rosję przyszłości - mówi na nagraniu, opublikowanym przez prorosyjskie kanały z jej okolic.
To tylko jedna z ofiar rosyjskiego programu, który zmienia dziesiątki ukraińskich dzieci z okupowanych terytoriów w promoskiewskich propagandzistów. Śledztwo na ten temat przeprowadzili ukraińscy dziennikarze w ramach Projektu Raportowania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (OCCRP). Program o nazwie "Młodzi Korespondenci" (Junkor) - finansowany przez państwo rosyjskie - uczy prowadzenia wojny informacyjnej przeciwko wrogom Kremla. Jest to tylko jeden z programów, który Rosja kieruje do dzieci, poprzez różne kluby patriotyczno-wojskowe, kółka militarne i inne dobrze dofinansowane organizacje.
Ogromne fundusze na militaryzację dzieci
Młodzi "korespondenci wojenni" edukowani są w ramach programu Junkor. Jest on organizowany na potrzeby olbrzymiej organizacji tzw. Junarmii (Młodej Armii), zmilitaryzowanej organizacji młodzieżowej, wspieranej przez rosyjskie ministerstwo obrony. Dba ona o to, by młodzi ludzie byli zachęcani do tworzenia treści, wspierających inwazję Rosji na Ukrainę.
W 2023 roku na forum przygotowane dla Junkoru wytypowano 18 osób z okupowanych terenów Ukrainy i około 100 z całej Rosji - czytamy w opisie śledztwa dziennikarskiego. Według jednego z redaktorów OCCRP, większość nastolatków, które biorą udział w programie, miała od początku prorosyjskie poglądy. Jednak rosyjskie organizacje wspierają ich rozwój i przyuczają dzieci do działań użytecznych z punktu widzenia Kremla. Od początku powstania programu od 2017 roku wzięło w nim udział 5000 osób.
Inna z opisywanych w raporcie dziewcząt, zradykalizowana córka żołnierza, relacjonowała w prorosyjskiej gazetce grę Ziarnica 2.0. Jest to forma wojennej rywalizacji organizowana dla dzieci przez Junarmię. To gra o tradycjach z ZSRR. Młodzi ludzie wcielają się w role dowódcy drużyny, żołnierza medyka, operatora drona - lub korespondenta wojennego. Zdobywają swoje obozy. Liczy się m.in. to, ile relacji z gry przygotuje "młody korespondent".
Junarmia (Junarmia Wszechrosyjski Wojskowy Patriotyczny Ruch Społeczny) to masowa organizacja młodzieżowa założona w 2016 roku z inicjatywy MON. Swoją liczebność ocenia na 2 miliony osób. Junarmia otrzymuje ogromne fundusze. Np. w 2023 roku wnioskowała o 200 milionów rubli (2,4 miliona dolarów) w resorcie obrony Rosji, otrzymała łącznie ponad 500 milionów rubli (6 milionów dolarów) od rządu.
Również na Białorusi istnieje podobny system militaryzacji i ideologizacji dzieci. Jest on stale rozwijany. Funkcjonuje w kilku etapach wiekowych, obejmując dzieci od 9 roku życia.
- Storm-1516 zalewa Europę fake newsami. Uwierzył nawet J.D. Vance
- Poborowy chciał uciec z Rosji. W Mińsku czekała go niespodzianka
- Pułkownik alarmuje: Rosja traci 250 osób na 1 km. "To nas przeraża"
Źródła: OCCRP (Organized Crime and Corruption Reporting Project)/inne