Bocian przyleciał na pogrzeb żołnierza. Poruszające nagranie obiegło sieć

Bocian przyleciał i stanął na ostatniej drodze ukraińskiego żołnierza. 41-letni wojskowy Mykoła Andrijczuk był żegnany przez lokalną społeczność gminy. Zginął on ponad dwa lata temu. Rodzina do tego czasu myślała, że wojskowy żyje. Żołnierza żegnały setki, być może tysiące ludzi, przyklękając na drodze karawanu.

2026-05-02, 14:02

Bocian przyleciał na pogrzeb żołnierza. Poruszające nagranie obiegło sieć
Pogrzeb żołnierza . Foto: X/Facebook

Bocian wśród klęczących ludzi

Film przedstawiający bociana przylatującego i lądującego na drodze karawanu zamieścili na Facebooku były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko i były doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenka.

Informację o pogrzebie zamieściła na Facebooku lokalna gmina podhajciwska. Poległy żołnierz to 41-letni Mikoła Andrijczuk ze wsi Worotniw na Wołyniu. Służbę zaczął w lipcu 2024 roku. Zginął 6 listopada 2024 roku w pobliżu miasta Toreck w rejonie bachmuckim, w wyniku ataku drona.

Dopiero po dwóch latach potwierdziła się najstraszniejsza wiadomość

Jak czytamy, rodzina przez długie miesiące żyła w niepewności i nadziei. Krewni do końca wierzyli, że Mykoła żyje. Dopiero w kwietniu 2026 roku, po długim procesie identyfikacji ciał przywiezionych podczas wymiany z Rosją, okazało się, że Mykoła Andrijczuk nie żyje. 

Mykoła Andrijczuk został pochowany 30 kwietnia z pełnymi honorami wojskowymi na cmentarzu w pobliżu cerkwi. Przy dźwiękach orkiestry wojskowej, wystrzałów i hymnu narodowego Ukrainy, żonie Bohatera wręczono flagę państwową - symbol wolności, za którą jej mąż zapłacił najwyższą cenę - pisze gmina.

Urodzony w 1983 roku mężczyzna był spawaczem. Pracował m.in. w fabryce Bohdan Motors. Lubił wędkarstwo.

Czytaj także:

Źródło: X/ Facebook/ Espresso Zaxid/inne

Polecane

Wróć do strony głównej