Izrael sięga po influencerów. 8 tys. osób na szkoleniach
Izrael planuje ugościć 8 tysięcy chrześcijańskich influencerów, aby poprzez bezpośrednie doświadczenia i szkolenia budować pozytywny wizerunek kraju. Ta kosztowna ofensywa dyplomatyczna ma na celu przeciwdziałanie rosnącemu kryzysowi wizerunkowemu oraz odzyskanie sympatii zagranicznej opinii publicznej.
2026-05-05, 12:03
Ofensywa dyplomatyczna w sieci: 8 tysięcy influencerów odwiedzi Izrael
Izraelski resort dyplomacji stawia na nowoczesną formę budowania wizerunku państwa. Jak donosi dziennik "Israel Ha-Jom", w 2026 r. zaplanowano ugoszczenie 8 tys. chrześcijańskich twórców internetowych. Projekt ten nie ogranicza się jedynie do zwiedzania najważniejszych zabytków, bo goście wezmą udział w specjalistycznych warsztatach dot. codzienności w Izraelu. Główną ideą przyświecającą urzędnikom jest chęć "wyprowadzenia młodych ludzi spod wpływu (antyizraelskiego) dyskursu w mediach społecznościowych".
Inicjatywa ta stanowi kontynuację szerszej strategii zacieśniania więzi z wyznawcami chrześcijaństwa, których gazeta określa jako "społeczność religijną najbardziej wspierającą Izrael". Wzmocnienie tych relacji stało się priorytetem po powołaniu w kwietniu ubiegłego roku specjalnego wysłannika dedykowanego kontaktom z tym środowiskiem. MSZ stoi na stanowisku, że bezpośrednie doświadczenie życia w kraju to najefektywniejsza metoda przekonywania do siebie zagranicznej opinii publicznej. Mimo ogromnych nakładów finansowych i wyzwań logistycznych, Izrael uznaje "turystykę wpływu" za konieczność.
Walka o opinię publiczną w cieniu kryzysu wizerunkowego
Ambitne plany MSZ są bezpośrednią odpowiedzią na drastyczny spadek popularności Izraela na arenie międzynarodowej. Statystyki Pew Research Center z 2025 r. wskazują, że w większości analizowanych państw dominują nastroje krytyczne wobec izraelskiej administracji. Główne powody tej niechęci, szczególnie widocznej w Europie i Azji, to operacje militarne w Strefie Gazy oraz towarzyszące im oskarżenia o zbrodnie wojenne.
Nastroje zmieniają się nawet w Stanach Zjednoczonych, które od dekad uchodzą za najwierniejszego sojusznika Izraela. Sytuacja jest bezprecedensowa, bo wg lutowych badań Gallupa, po raz pierwszy od 2001 r. sympatia dla Palestyńczyków (41 proc.) przewyższa poparcie dla Izraelczyków (36 proc.). Przed eskalacją konfliktu w Strefie Gazy proporcje te wyglądały zupełnie inaczej.
- Hantawirus na statku. Brytyjczycy czekają na ewakuację
- Nie dotarli do celu. "Hart" rozbił Rosjan pod Charkowem
- Netanjahu stanie przed sądem. Na liście trzy zarzuty
Źródło: PAP/tw