Gigantyczny słup dymu na Lubelszczyźnie. W akcji kilkuset strażaków i śmigłowce
Kilkuset strażaków walczy z rozległym pożarem lasu w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa na Lubelszczyźnie. Sytuacja jest bardzo poważna - ogień szybko się rozprzestrzenia, a działania gaśnicze utrudnia silny wiatr. Do akcji skierowano także śmigłowce gaśnicze. Droga wojewódzka nr 849 została całkowicie zablokowana.
2026-05-05, 18:51
Kozaki. Duży pożar lasu
Do walki z żywiołem zadysponowano ponad 20 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu biłgorajskiego oraz sąsiednich powiatów. W sumie w działaniach bierze udział ponad 300 strażaków. - Kolejne zastępy straży pożarnej cały czas dojeżdżają na miejsce pożaru - poinformował w rozmowie z Polskim Radiem starszy kapitan Mateusz Małyszek z Komendy Powiatowej PSP w Biłgoraju.
Akcję wspierają śmigłowce gaśnicze, które prowadzą zrzuty wody nad objętym ogniem terenem.
Apel do mieszkańców powiatu biłgorajskiego
Strażacy podkreślają, że dużym utrudnieniem jest wiatr, który sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. - Akcja potrwa co najmniej do późnego wieczora - zaznaczył rzecznik biłgorajskiej straży pożarnej.
Sytuacja jest na tyle poważna, że lokalne władze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. Starosta biłgorajski Andrzej Szarlip wydał pilny komunikat, w którym wezwał mieszkańców do unikania zagrożonego rejonu i umożliwienia swobodnego przejazdu służbom ratunkowym.
"Skrajna susza sprawia, że ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, a pożar wciąż nie jest opanowany. Strażacy robią wszystko, co w ich mocy, by powstrzymać żywioł" - podkreślił.
Utrudnienia na drogach. Policja wyznaczyła objazdy
W związku z akcją gaśniczą całkowicie zablokowana została droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki. Policja kieruje ruch na objazdy: od strony Józefowa przez Aleksandrów, a od strony Obszy przez Łukową i Księżpol w kierunku drogi wojewódzkiej nr 835.
W całym województwie lubelskim obowiązuje obecnie najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Region zmaga się z długotrwałą suszą - w niektórych miejscach deszcz nie padał od ponad trzech tygodni. Jak wskazują eksperci z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, poziom Wisły i innych rzek jest bardzo niski, co dodatkowo zwiększa ryzyko występowania pożarów.
Czytaj także:
Źródła: PolskieRadio24.pl/Polskie Radio