Łotwa bada incydent z dronami. Wojsko: systemy ich nie wykryły

Łotewskie wojsko bada serię incydentów z dronami, które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju i rozbiły się na jego terytorium. Dowódca armii przyznał, że pierwszy z bezzałogowców nie został wykryty przez systemy radarowe i czujniki obrony powietrznej.

2026-05-08, 07:59

Łotwa bada incydent z dronami. Wojsko: systemy ich nie wykryły
Łotwa bada incydent z dronami. Wojsko: systemy ich nie wykryły . Foto: Reuters

Poważna luka w obronie? Łotwa nie zauważyła wrogich dronów

Łotewskie wojsko analizuje skuteczność swojej obrony powietrznej po serii incydentów z bezzałogowcami, które wtargnęły w przestrzeń powietrzną kraju. Dowódca sił zbrojnych gen. Kaspars Pudans przyznał, że pierwszy z dronów, które rozbiły się na terytorium Łotwy, nie został wykryty przez wojskowe radary ani czujniki.

Generał poinformował w programie telewizji LTV, że podczas ostatnich ukraińskich ataków na cele w Rosji nad Łotwę mogły wlecieć co najmniej trzy drony. Dwa z nich spadły na terytorium kraju, natomiast trzeci zawrócił w kierunku Rosji po zmianie kursu. Jeden z bezzałogowców uszkodził zbiornik magazynowy ropy w Rzeżycy. Miejsce upadku drugiej maszyny nadal nie zostało ustalone. Łotewskie wojsko nie wyklucza, że liczba dronów, które naruszyły przestrzeń powietrzną państwa, mogła być większa.

Władze nie wykluczają rosyjskiej prowokacji

W związku z kolejnym incydentem łotewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało chargé d’affaires rosyjskiej ambasady w Rydze i przekazało mu notę protestacyjną. W komunikacie podkreślono, że działania Rosji związane z wojną przeciwko Ukrainie zwiększają zagrożenie dla bezpieczeństwa całego regionu.

Władze nadal nie potwierdziły jednoznacznie pochodzenia dronów, które spadły w południowo-wschodniej części kraju. W poprzednich podobnych przypadkach, do których dochodziło na przełomie kwietnia i maja, łotewskie służby wskazywały, że były to ukraińskie bezzałogowce zmierzające w kierunku rosyjskich portów i terminali, które utraciły kurs.

Podczas konferencji prasowej w Rzeżycy przedstawiciele służb zaznaczyli, że śledczy analizują wszystkie możliwe scenariusze. Nie wykluczają również, że ukraińskie drony mogły zostać przejęte i wykorzystane przez Rosję jako element prowokacji.

Czytaj także:

Źródło: PAP/tw

Polecane

Wróć do strony głównej