Moskwa zamienia się w twierdzę. Putin grozi, ale ma problem
Kreml ściąga do Moskwy dodatkową obronę powietrzną przed paradą 9 maja, ale ten ruch może ich słono kosztować. Wzmacnianie stolicy oznacza bowiem odsłonięcie innych regionów Rosji na ukraińskie ataki. Jednocześnie pojawiają się groźby zmasowanego uderzania na Kijów.
2026-05-07, 15:20
Rosja grozi zmasowanym atakiem
Do Moskwy ściągnięto m.in. dodatkowe systemy obrony powietrznej, co ma zabezpieczyć rosyjską stolicę przed atakami ukraińskich dronów. 9 maja w mieście odbędzie się coroczna parada z okazji Dnia Zwycięstwa. Już wcześniej informowano, że jej zakres będzie mocno ograniczony i nie wezmą w niej udziału chociażby pojazdy wojskowe.
Rzeczniczka rosyjskiego resortu dyplomacji Maria Zacharowa stwierdziła, że "groźby" Wołodymyra Zełenskiego "nie zostaną zbagatelizowane". Dodała, że Rosja traktuje je jako "zapowiedź ataku terrorystycznego". Jednocześnie Moskwa zagroziła zmasowanym atakiem na Kijów, jeśli Ukraina spróbuje zakłócić przebieg parady.
W istocie prezydent Ukrainy zapowiedział, że jego kraj będzie odpowiadać symetrycznie na działania Moskwy. Przypomniał także, że to Rosja jest agresorem w trwającym od 2022 roku konflikcie zbrojnym.
Co zrobi Polska?
Mimo napiętej sytuacji Polska nie zamierza podejmować kroków zmierzających do ograniczenia składu osobowego swojej placówki na Ukrainie. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że groźby Rosji są traktowane poważnie, ale polska ambasada jest dobrze przygotowana.
- Nasza placówka i pracownicy MSZ udowodnili wielokrotnie swoją odwagę i przywiązanie do pewnych wartości. To jest placówka, która funkcjonuje w warunkach wojennych od 1533 dni. Bierzemy oczywiście bardzo poważnie kolejne groźby Moskwy, ale nie zamierzamy redukować naszego personelu w Kijowie - tłumaczył.
Kijów wysyła bezzałogowce
Z kolei w Moskwie narastają niepokoje związane z obecnością ukraińskich dronów. W czwartek tylko do godz. 12 obrona powietrzna zestrzeliła 30 takich maszyn w rejonie miasta. Według niezależnych serwisów internetowych cele nie znajdują się w samej stolicy. Są nimi urządzenia wojskowe, znajdujące się na jej obrzeżach.
Zdaniem byłego doradcy Putina Abbasa Gauliamowa, ściągnięcie do Moskwy dodatkowych systemów obrony powietrznej może zaszkodzić wizerunkowi rosyjskiego przywódcy. W rozmowie z Kanałem24 doradził Ukraińcom, aby zaatakowali te regiony, które zostały pozbawione ochrony. Wówczas ludzie odczują, że dyktator dba jedynie o własne bezpieczeństwo.
- Nerwowe ruchy Kremla przed Dniem Zwycięstwa. Szykują tarczę nad Moskwą
- Elity odsuną Putina? "W każdej chwili może dojść do zdrady"
- Putin proponuje rozejm. "Obawia się ataku Ukraińców w Dzień Zwycięstwa"
Źródło: Polskie Radio/Reuters/egz