Hantawirus a koronawirus. Dr Grzesiowski wskazał kluczową różnicę
- To jest poważna choroba i oczywiście znamy różne przebiegi, od bardzo lekkich do śmiertelnych - mówił o hantawirusie doktor Paweł Grzesiowski. Wirus został stwierdzony na wycieczkowcu MV Hondius.
2026-05-08, 13:28
Doktor Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny w rozmowie z TVN24 mówił o specyfice hantawirusa. - To jest poważna choroba i oczywiście znamy różne przebiegi, od bardzo lekkich do śmiertelnych. Statystyka mówi, że nawet co trzeci pacjent może zginąć, jeżeli ma chorobę w płucach, czyli jest ta postać martwiczo-krwotocznego uszkodzenia płuc. Wówczas to przebiega naprawdę analogicznie do ciężkiego COVID-u - przekazał.
Został także zapytany, czy sytuacja związana z hantawirusem na wycieczkowcu jest z jego punktu widzenia tak poważna, jak ta w czasie pandemii koronawirusa. - Kompletnie bym tego nie porównywał - powiedział. - Ja tylko podam jedną cyfrę, wskaźnik zakaźności: COVID prawie 20, hantawirus niecałe dwa. To jest kluczowa różnica, czyli jedna osoba chora może zarazić góra dwie zdrowe - zaznaczył.
Hantawirus na wycieczkowcu. WHO nie wyklucza kolejnych zakażeń
Statek MV Hondius na początku kwietnia wypłynął z portu Ushuaia w Argentynie z około 150 osobami na pokładzie, w tym obywatelami Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i USA. Pod koniec miesiąca na jednostce wykryto ognisko zakażeń hantawirusem. Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła pięć przypadków infekcji, w tym trzy zgony.
Lekarze wyjaśniają, że choroba najczęściej przenoszona jest przez gryzonie. Do zakażenia może dojść np. poprzez kontakt z ich śliną, odchodami czy moczem. Objawy choroby na początku przypominają grypę. Pojawia się wysoka gorączka, bóle mięśni i ogólne osłabienie. Ale w krótkim czasie może dojść do niewydolności oddechowej, która może okazać się śmiertelna.
Władze państw, których obywatele uczestniczą w rejsie, głównie Wielkiej Brytanii i USA, podjęły działania mające na celu zapobieżenie dalszemu rozprzestrzenianiu się hantawirusa; m.in. skontaktowano się ze wszystkimi pasażerami, którzy opuścili statek na wyspie Św. Heleny oraz osobami utrzymującymi z nimi później bliski kontakt. WHO podkreśliła, że nie wyklucza kolejnych zakażeń.
Polak na pokładzie MV Hondius
Portal telewizji BBC podał w środę, że kapitanem wycieczkowca jest Polak. Tego samego dnia rzecznik MSZ Maciej Wewiór mówił o pomocy dla polskiego obywatela. - Jesteśmy gotowi udzielić wsparcia. Pragnę jednak zaznaczyć, że według posiadanej wiedzy nasz obywatel nie wymaga wsparcia medycznego. Jest on także członkiem załogi i opuszczenie przez niego pokładu musi być ustalone z armatorem - powiedział.
- Stan wszystkich na pokładzie jest monitorowany i podlega procedurom medycznym - są one oczywiście inne dla osób z objawami, a inne dla tych bez objawów - zaznaczył Wewiór.
- Podejrzenie hantawirusa u Holenderki. Jest komunikat WHO
- Międzynarodowy alarm po wykryciu wirusa. Służby chcą ich odnaleźć
Źródło: TVN24/PAP/IAR/aw