Śmierć Łukasza Litewki. Prokuratura ustaliła dokładną godzinę wypadku

Prokuratura ujawniła nowe szczegóły dotyczące śmiertelnego wypadku posła Łukasza Litewki. Śledczy ustalili dokładną godzinę zderzenia oraz potwierdzili, że parlamentarzysta prowadził rozmowę telefoniczną zgodnie z przepisami, korzystając ze słuchawki.

2026-05-08, 13:17

Śmierć Łukasza Litewki. Prokuratura ustaliła dokładną godzinę wypadku
Poseł Łukasz Litewka. Foto: Beata Zawrzel/REPORTER

Prokuratura ujawnia nowe ustalenia ws. śmierci posła Łukasza Litewki

Śledczy badający okoliczności tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka, ustalili dokładny moment zderzenia samochodu z rowerem parlamentarzysty. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu, do wypadku doszło 23 kwietnia o godz. 13:14 na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej.

36-letni poseł z Sosnowca jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód marki Mitsubishi Colt. Za kierownicą siedział 57-letni mężczyzna, który po zdarzeniu został zatrzymany.

Według prokuratury Litewka prowadził rozmowę telefoniczną od godz. 13:07 do momentu wypadku. Śledczy przesłuchali osobę, z którą rozmawiał poseł. - Mamy dosyć precyzyjnie ustalony moment zetknięcia się samochodu z rowerem pana posła, to była godzina 13:14. Pan poseł od 13:07 do 13:14 prowadził rozmowę. Świadek stwierdził, że głos pana posła w pewnym momencie zanikł w słuchawce. Identyfikujemy to jako moment zderzenia - przekazał rzecznik prokuratury Bartosz Kilian.

Śledczy: poseł nie złamał przepisów

Prokuratura podkreśla, że rozmowa telefoniczna nie oznaczała naruszenia przepisów ruchu drogowego. Z ustaleń śledczych wynika, że parlamentarzysta korzystał ze słuchawki i nie trzymał telefonu w ręku podczas jazdy. Taką wersję potwierdziły również nagrania z monitoringu. Kamera zarejestrowała posła chwilę przed wypadkiem. Na nagraniu widać, że jechał rowerem bez telefonu w dłoni, natomiast miał słuchawkę w uchu.

Śledczy dysponują także wynikami badań krwi Łukasza Litewki. Analizy wykazały, że poseł był trzeźwy. Prokuratura czeka jeszcze na pełne wyniki badań kierowcy Mitsubishi. 57-latek usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Według śledczych nieumyślnie naruszył zasady ruchu drogowego i doprowadził do śmierci parlamentarzysty. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

12 maja Sąd Okręgowy w Sosnowcu ma rozpatrzyć zażalenie prokuratury dotyczące aresztowania podejrzanego. Mężczyzna opuścił wcześniej areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego.

Czytaj także:

Źródło: PAP/tw

Polecane

Wróć do strony głównej