Tajna baza wojskowa wojskowa na pustyni. Irak nie miał o tym pojęcia
Amerykańskie media donoszą o odkryciu przez Irak tajnej bazy wojskowej, którą Izrael ukrył na pustyni. Baza położona jest aż 700 kilometrów od granicy Izraela - donosi korespondentka Polskiego Radia z Bliskiego Wschodu Milena Rachid Chebab.
2026-05-10, 06:42
Irak. Izrael założył tajną bazę wojskową na pustyni
Izrael założył na pustyni w Iraku tajną bazę wojskową, która miała służyć do ataków na Iran - donosi "Wall Street Journal". Władze Iraku nie miały o niej pojęcia. Baza powstała krótko przed rozpoczęciem wojny, w okolicach Nadżafu jako węzeł logistyczny dla izraelskich sił powietrznych. Stacjonowały w niej także zespoły poszukiwawczo-ratownicze gotowe do działania w razie zestrzelenia w Iranie izraelskich pilotów - donosi amerykański dziennik, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji, która miała wiedzieć o sprawie.
Prawie zostali zdemaskowani. Wtedy doszło do wymiany ognia
Nie wiedzieli o niej natomiast Irakijczycy. Gdy na początku marca niemal to odkryli, Izraelczycy przeprowadzili nawet atak na irackie oddziały, zabijając jednego żołnierza. Irak obwinił wtedy o atak Stany Zjednoczone, które mają swoje bazy w Iraku. Tamtejsze media donosiły, że miejscowy pasterz był świadkiem "nietypowych działań wojskowych", w tym strzelaniny z udziałem helikopterów, ale ponieważ wszystko działo się na odludziu, miało to zniechęcić siły irackie do prowadzenia śledztwa.
Izrael nie komentuje sprawy
"Ta lekkomyślna operacja została przeprowadzona bez koordynacji z nami i bez zgody" - głosiło wtedy oświadczenie wydane przez Irak. Doszło do niej około 200 kilometrów od granicy z Iranem i około 700 od terytorium Izraela. Izrael nie skomentował dotąd rewelacji amerykańskiego dziennika. Na początku marca izraelskie media donosiły, że jeden z generałów chwalił się żołnierzom, iż "powietrzne siły specjalne wykonują obecnie niezwykłe misje, które mogą pobudzić wyobraźnię".
Belgrad między Waszyngtonem a Teheranem
Irak został wciągnięty w izraelsko-amerykańską wojnę z Iranem nie tylko ze względu na położenie, ale też na to, że politycznie od lat balansuje między Waszyngtonem a Teheranem. Z jednej strony wciąż stacjonują tam amerykańskie wojska, z drugiej - silne są proirańskie grupy militarne, które oficjalnie podlegają irackiej armii.
Czytaj także:
- Iran może bronić się miesiącami. Niepokojące dane CIA
- Cieśnina Ormuz pod presją. Niszczyciel Royal Navy płynie na Bliski Wschód
- Starcia USA-Iran. W cieśninie Ormuz doszło do wymiany ognia
Źródła: Polskie Radio/ Milena Rachid/ Chebab/ JL