Lekarze chcą odwołania wiceministry. "Na obietnicach się skończyło"
Naczelna Izba Lekarska zaapelowała do premiera o odwołanie wiceministry zdrowia Katarzyny Kęckiej. - Dialogu w ostatnim okresie praktycznie nie ma - powiedział dr Klaudiusz Komor. Wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej wskazał, że ostatnie spotkanie z radą lekarską miało miejsce w listopadzie.
2026-05-11, 13:47
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Brak współpracy i działania godzące w niezależność samorządu lekarskiego zarzuca Katarzynie Kęckiej środowisko lekarzy
- Do premiera trafił apel o odwołanie wiceministry
- Klaudiusz Komor wskazał, że zmiany w zawodzie lekarza odbywają się bez konsultacji
"Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zwraca się z apelem do Prezesa Rady Ministrów o niezwłoczne odwołanie Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Zdrowia Pani Katarzyny Kęckiej" - napisano w dokumencie opublikowanym w piątek na stronie internetowej samorządu lekarskiego. Wśród zarzutów są brak "jakiejkolwiek współpracy" z samorządem lekarskim i "działania godzące" w jego niezależność.
- To pani minister odpowiada za dialog z samorządami zawodowymi, z organizacjami związkowymi niestety tego dialogu, można powiedzieć, w ostatnim okresie praktycznie nie ma - powiedział Klaudiusz Komor. Alarmował, że zmiany w ustawie o zawodzie lekarza są procedowane bez udziału samych zainteresowanych. - Chcielibyśmy być partnerem w rozmowach, wtedy, kiedy rozmowy dotyczą systemu ochrony zdrowia, kiedy dotyczą lekarzy i lekarzy dentystów, a tak niestety w tej chwili nie jest - wyjaśnił.
Posłuchaj
Lekarze bez doświadczenia
Wyjaśnił, że "w tej chwili przedstawia się wiele różnych propozycji zmian w ustawie o zawodzie lekarza". - Między innymi propozycję skrócenia stażu podyplomowego młodych lekarzy i to znacznie skrócenia, zmianę sposobu dostępu do specjalizacji dla młodych lekarzy - doprecyzował. Wyjaśnił, że "to wszystko dotyczy tak naprawdę tego, jakich lekarzy, jak wykształconych, doświadczonych lekarzy będą mieli Polacy". - Tutaj nasza wiedza, nasze doświadczenie wydaje się bardzo cenne - stwierdził.
- Dostajemy sygnał o konkretnych propozycjach, które zupełnie nie przystają do tego, co naszym zdaniem, jest dla kształcenia kadr na wysokim poziomie odpowiednie - powiedział Komor. - Skrócenie stażu do 6 miesięcy spowoduje, że ci młodzi lekarze, bardzo dobrze przygotowani teoretycznie do medycyny przez uczelnie medyczne, jednak nieposiadający żadnego doświadczenia w pracy z pacjentem, nieposiadający doświadczenia w podejmowaniu decyzji, będą nagle rzuceni na głęboką wodę - ostrzegł. Podkreślił, że sami studenci medycyny chcą, żeby ten staż w obecnej formie, rocznej, pozostał.
Zachęta do łamania prawa
Komor przytoczył też kwestię lekarzy z zagranicy. - Osoby, które do końca kwietnia nie przedstawiły dokumentu, że znają język polski - chodzi o osoby pracujące na tak zwanym warunkowym prawie wykonywania zawodu z zagranicy - zgodnie z obowiązującym prawem powinny mieć te warunkowe prawa wykonywania zawodu wygaszone - poinformował. Wskazał, że "pani minister wystąpiła z pismem, w którym sugeruje, żeby tego nie robić, podpierając to nie do końca logicznym wywodem prawnym". - Jesteśmy skłaniani do tego, żeby nie postępować zgodnie z prawem - oświadczył.
- Ostatnie spotkanie z panią minister było w zeszłym roku w listopadzie na spotkaniu Naczelnej Rady Lekarskiej - przypomniał gość Polskiego Radia 24. - Obiecywała, że takie spotkania będą cykliczne, że wszystkie sprawy będą konsultowane z samorządem, że wszelkie zespoły powoływane w ministerstwie, które będą miały dotykać rzeczy istotnych dla lekarzy, będą się odbywały z udziałem samorządu lekarskiego, Naczelnej Izby Lekarskiej. I niestety tak naprawdę na tych obietnicach się skończyło - podkreślił.
- Rusza największe badanie dzieci w Polsce. Rodzice muszą podjąć ważną decyzję
- Podwyżki dla medyków od lipca. Ministerstwo Zdrowia potwierdza
- Kolejny przypadek hantawirusa. Niepokojące doniesienia z USA
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski