Świątek i Osaka zasłużyły na więcej? Ta decyzja nie spodobała się kibicom
Iga Świątek i Naomi Osaka zagrają w poniedziałek w 1/8 finału turnieju w Rzymie. Arcyciekawy mecz został jednak potraktowany przez organizatorów po macoszemu, a obie panie nie będą mogły pokazać swoich umiejętności na korcie centralnym. Ta decyzja spotkała się z ogromną krytyką.
2026-05-11, 16:13
- Lewandowski przebił Cristiano Ronaldo. Historyczne mistrzostwo Polaka
- Szczęsny i Lewandowski zaskoczeni. Nie ustalili spójnej wersji
- Szczęsny skradł show po mistrzostwie Barcelony. Oto, co zrobił
Organizatorzy pod ostrzałem
Mecz Igi Świątek z Naomi Osaką to bez wątpienia jeden z największych hitów tej fazy imprezy. Tym większe zdziwienie wywołała decyzja organizatorów, którzy postanowili nie umieszczać tego spotkania na głównym korcie Campo Centrale. Reakcje kibiców, ekspertów i zagranicznych mediów były natychmiastowe.
Dziennikarz Canal+ Sport Maciej Zaręba określił ten wybór jako "niezrozumiały", a temat szybko podchwyciły też zagraniczne media. Portal Tennishead.net zwrócił uwagę, że spotkanie dwóch byłych liderek rankingu WTA zasługiwało na znacznie lepszą oprawę.
„Świątek i Osaka nie otrzymały uwagi, na jaką zasługują w Rzymie. Biorąc pod uwagę ich osiągnięcia i status w światowym tenisie, naturalnym wyborem wydawał się kort centralny. Wydaje się to co najmniej dziwną decyzją, szczególnie że tego dnia na korcie Campo Centrale zaplanowano trzy mecze gry pojedynczej kobiet” - napisano.
Świątek wejdzie do ćwierćfinału?
W poniedziałek kibice mogli oglądać na korcie centralnym m.in. spotkanie Sorany Cirstei z Lindą Noskovą, a później także mecze Coco Gauff z Ivą Jović oraz Karoliny Pliskovej z Jeleną Rybakiną.
Zdaniem wielu obserwatorów żadne z tych spotkań nie budziło aż takiego zainteresowania jak pojedynek Świątek z Osaką. Tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego organizatorzy postanowili przenieść jeden z największych hitów turnieju poza główną arenę imprezy.
Iga Świątek, aktualnie trzecia rakieta świata, ma za sobą dwa zupełnie różne występy w stolicy Włoch. W pierwszym meczu Polka po trudnej rywalizacji pokonała Amerykankę Caty McNally 6:1, 6:7, 6:3. Znacznie lepiej zaprezentowała się w kolejnym spotkaniu, rozbijając Elisabettę Cocciaretto 6:1, 6:0.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps