Nadchodzi potężna nawałnica. Te regiony są zagrożone

Przed nami gwałtowne i niezwykle dynamiczne załamanie pogody. Czekają nas nie tylko potężne, ulewne deszcze i gradobicia, ale również tąpnięcie w temperaturach. IMGW wskazało regiony, w których sytuacja będzie najgorsza.

2026-05-14, 18:36

Nadchodzi potężna nawałnica. Te regiony są zagrożone
Załamanie pogody w Polsce. Foto: Marek Maliszewski/East News

Pogoda w piątek. Superkomórki burzowe i wiatr bliski 90 km/h

W piątek pierwsze burze zaczną formować się w godzinach okołopołudniowych (między 11 a 13). Początkowo przyjmą postać systemów wielokomórkowych, które będą przemieszczać się znad Śląska i Małopolski w kierunku północnym - prognozuje IMGW.

W kolejnych godzinach sytuacja stanie się potencjalnie groźna. Nad Polską centralną, a następnie północno-wschodnią, burze zaczną organizować się w gwałtowne systemy liniowe. Meteorolodzy nie wykluczają powstania niebezpiecznych superkomórek burzowych. Największe prawdopodobieństwo ich wystąpienia prognozuje się na Żuławach, gdzie wiatr będzie się silnie ścinał (nawet do 20 m/s), mimo stosunkowo niskiej chwiejności atmosfery.

Prognoza burz w piątek (źródło: IMGW) Prognoza burz w piątek (źródło: IMGW)

Burzom towarzyszyć będą liczne wyładowania atmosferyczne oraz ekstremalnie intensywne opady deszczu - lokalnie może spaść od 5 do 8 mm wody w zaledwie 10 minut, co w skali godziny da sumy rzędu 15 mm, a punktowo nawet do 20-25 mm. Miejscami spadnie również grad. Sytuację pogorszy silny wiatr - w porywach osiągnie do 70 km/h, a na Mazowszu, Kujawach, Żuławach i w północno-wschodniej Polsce uderzy punktowo z siłą nawet 80-90 km/h. Niebezpieczne zjawiska zaczną zanikać dopiero w godzinach nocnych, opuszczając granice kraju.

Sobotnia "ściana deszczu". Gdzie lunie najmocniej?

Sobota wcale nie przyniesie oczekiwanego uspokojenia, choć front burzowy zmieni swoje położenie. IMGW prognozuje burze w południowo-wschodniej Polsce. Towarzyszyć im będą punktowo bardzo silne opady.

Ulewy mogą przejść w sobotę nad południową i wschodnią Polską (źródło: ECMWF) Ulewy mogą przejść w sobotę nad południową i wschodnią Polską (źródło: ECMWF)

Według najnowszych wyliczeń ECMWF, najtrudniejsza sytuacja rozwinie się na pograniczu Małopolski i Podkarpacia. Mieszkańcy tych rejonów muszą przygotować się na prawdziwą "ścianę deszczu" - intensywność opadów może tam przekroczyć 7,5 mm wody na godzinę. Poza tym mocno padać będzie również na Lubelszczyźnie oraz na Podlasiu.

Arktyczna fala chłodu: temperatury drastycznie spadną

Oprócz nawałnic czeka nas potężne tąpnięcie w temperaturach. Już w piątek zatoka zimnego powietrza znad Bałtyku obejmie część Pomorza, przez co na Wybrzeżu termometry wskażą zaledwie 8 stopni Celsjusza. Chłód rozleje się niemal po całej zachodniej Polsce - w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku zanotujemy tylko 11-13 stopni (nieco cieplej, 14-15 stopni, będzie jedynie przy granicy z Niemcami). Co ciekawe, w tym samym czasie północny wschód oraz Małopolska i Podkarpacie będą notować wiosenne temperatury rzędu 18-19 stopni.

Fala chłodu ma wkroczyć do Polski w piątek (źródło: ECMWF) Fala chłodu ma wkroczyć do Polski w piątek (źródło: ECMWF)

W sobotę jednak lodowata masa powietrza zaleje również południe kraju. Na Śląsku i w Małopolsce termometry wskażą zaledwie 11-12 stopni, a na terenach podgórskich słupki rtęci zatrzymają się na, jesiennych wręcz, 8-9 stopniach. Równie przejmujący chłód utrzyma się nad polskim morzem. Mieszkańcy i turyści planujący weekendowe aktywności powinni śledzić bieżące komunikaty meteorologiczne.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio24.pl

Polecane

Wróć do strony głównej