Czy do zamachu majowego doszło przez… przypadek?
Czy zamach majowy był od początku starannie zaplanowanym przejęciem władzy, czy wydarzeniem, które wymknęło się spod kontroli? W "Turbohistorii" wracamy do dramatycznych dni maja 1926 roku, gdy Polska znalazła się o krok od wojny domowej. O kulisach przewrotu, politycznych napięciach II Rzeczypospolitej mówił prof. Andrzej Chwalba, autor książki "Maj 1926. Zamach, którego miało nie być".
2026-05-22, 22:06
12 maja Józef Piłsudski planował udać się do prezydenta Stanisława Wojciechowskiego w towarzystwie adiutanta, by wymóc dymisję rządu Wincentego Witosa i doprowadzić do powołania Kazimierza Bartla na stanowisko premiera. Towarzyszące mu oddziały wojskowe miały przede wszystkim wzmocnić polityczny przekaz tej wizyty.
Zdaniem prof. Andrzeja Chwalby nie chodziło jednak początkowo o rozpoczęcie walk, lecz o demonstrację siły i wywarcie presji psychologicznej na władzach państwowych. Obecność wojska miała pokazać, że za żądaniem zmiany rządu stoi realne poparcie części armii.
Posłuchaj
Punktem symbolicznym pozostaje spotkanie Józefa Piłsudskiego z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na Moście Poniatowskiego - rozmowa, po której droga do kompromisu praktycznie się zamknęła.
***
Audycja: TurboHistoria
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Gość: prof. Andrzej Chwalba, autor książki "Maj 1926. Zamach, którego miało nie być"
Data emisji: 22.05.2025
Godzina emisji: 22.06
Polskie Radio 24