Tak trybuny w Paryżu zareagowały na występ Igi Świątek [WIDEO]
Iga Świątek znów zachwyciła na kortach Rolanda Garrosa. Czterokrotna triumfatorka paryskiego Wielkiego Szlema pewnie pokonała Sarę Bejlek 6:2, 6:3 i awansowała do trzeciej rundy turnieju. Po ostatniej piłce kibice zgromadzeni na korcie Philippe’a Chatriera nagrodzili Polkę gromką owacją.
2026-05-27, 15:25
- Rywalka Świątek nie chce zostawić Rosji. Wyłamała się
- Majchrzak zapowiada powrót po sromotnej klęsce. "Umiem grać lepiej"
- Znamy dalsze plany Igi Świątek po Roland Garros. Pojawił się komunikat
Świątek dostała owacje od kibiców w Paryżu
Mecz rozgrywany był w bardzo trudnych warunkach. W Paryżu panował upał, temperatura sięgała 32 stopni Celsjusza, ale mimo to trybuny nie świeciły pustkami. Fani od początku żywo reagowali na akcje Raszynianki, która po raz kolejny pokazała, dlaczego nazywana jest królową paryskiej mączki. Po ostatniej akcji kibice poderwali się z miejsc i nagrodzili Polkę owacją, doceniając kolejny pewny występ mistrzyni Rolanda Garrosa.
Pewny awans do 3. rundy
Świątek od pierwszych gemów narzuciła rywalce bardzo wysokie tempo gry. Bejlek miała ogromne problemy z nadążeniem za mocnymi i głębokimi uderzeniami Polki. Już w drugim gemie doszło do przełamania, a przewaga byłej liderki rankingu WTA była wyraźnie widoczna. Czeszka zdołała odpowiedzieć przełamaniem w trzecim gemie, jednak był to tylko chwilowy zryw. Świątek błyskawicznie odzyskała kontrolę nad wydarzeniami na korcie i spokojnie budowała przewagę. Choć w pierwszym secie nie brakowało błędów z obu stron, Polka i tak wyraźnie dominowała, wygrywając partię 6:2.
Drugi set miał bardzo podobny przebieg. Podopieczna Francisco Roiga ponownie szybko odebrała podanie rywalce i konsekwentnie utrzymywała przewagę. Bejlek coraz mocniej odczuwała trudy spotkania, szczególnie podczas długich wymian, w których Polka narzucała ogromną intensywność. 24-latka zachowała koncentrację do samego końca i bez większych problemów zamknęła mecz wynikiem 6:3.
- Sara gra inaczej niż większość zawodniczek - zdradziła czterokrotna mistrzyni Rolanda Garrosa w rozmowie z Eurosportem. - Grała wymagające piłki, które odbijały się bardzo wysoko. Trudno było przyspieszać, ciężko było atakować znad głowy. W większości sytuacji wybierałam dobrze, starałam się nie podejmować zbędnego ryzyka - dodała, ciesząc się z awansu.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah