Ulewy atakują: ogłoszono alarm przeciwpowodziowy
Mieszkańcy kilku regionów borykają się ze skutkami burz i nawałnic.
2011-07-20, 13:59
Posłuchaj
Najgorsza sytuacja jest w Małopolsce. W Bobowej i gminie Ciężkowice koło Tarnowa ogłoszono alarm przeciwpowodziowy, a w powiecie tarnowskim pogotowie przeciwpowodziowe.
Bobową nawiedziła ulewa i grad. Zalanych zostało kilka domów i ulic, w paru miejscach z koryta wystąpiła rzeka Biała. Teraz woda zaczęła powoli opadać. W Ciężkowicach wskutek uderzenia pioruna zapaliła się stodoła. Rzeka Biała przekroczyła tam stan alarmowy o 86 centymetrów, wylały też lokalne potoki, w tym Wątok, który w Skrzyszowie zalał kilkanaście posesji.
Doszło też do lokalnych podtopień. Od rana strażacy pomagają wypompowywać wodę i udrażniać przepusty kanalizacyjne. W Chojniku zabezpieczają podtopiony kościół. Nieprzejezdna jest droga Bruśnik-Pławna oraz drogi do wsi Tursko i Golanka.
Na ziemi tarnowskiej opady ustały, ale prognozy nie są najlepsze. Do końca dnia przewidywane są dalsze burze i deszcz. Na Sądecczyźnie po nocnych ulewach podtopionych jest kilkanaście budynków, w tym w Nowym Sączu na ulicach Lwowskiej i Nawojowskiej.
Strażacy musieli interweniować ponad 30 razy, także w gminach Stary Sącz, Korzenna i Grybów. Od uderzeń pioruna wybuchły w nocy dwa pożary budynków gospodarczych w Moszczenicy Wyżnej i Krużlowej Wyżnej. Nie udało się ich uratować.
Strażacy z Wadowic usuwają skutki wtorkowej nawałnicy. Najwięcej pracy jest w okolicach Andrychowa, gdzie grad uszkodził dachy trzech domów. Silny wiatr zrywał linie energetyczne i łamał konary. Przez powiat działdowski na Warmii i Mazurach przeszła rano trąba powietrzna. Na drogę wojewódzką 538 na odcinku Uzdowo - Myślęta upadło około 30 połamanych drzew, które uszkodziły asfalt. Jeżeli uszkodzenia okażą się poważne, to droga będzie nieprzejezdna przez dłuższy czas.
Na Śląsku strażacy zanotowali kilkadziesiąt interwencji, związanych z usuwaniem skutków wieczornych i nocnych burz. Największe szkody odnotowano w rejonie Żywca. Nawałnica zerwała tam cztery dachy. Strażacy usuwali także 19 powalonych drzew i byli wzywani do wypompowywania wody z zalanego budynku. Wielokrotnie interweniowano także w Jastrzębiu Zdroju.
sm
REKLAMA