Więcej amerykańskich żołnierzy w Australii. Pekin protestuje
Stany Zjednoczone rozlokują w Australii 2,5 tysiąca żołnierzy. Porozumienie w tej sprawie ogłoszono podczas wizyty w tym kraju prezydenta Baracka Obamy.
2011-11-17, 07:48
Posłuchaj
Obecność Amerykanów w Australii to odpowiedź na rosnąca potęgę Chin w regionie Pacyfiku.
O planach stworzenia w Australii amerykańskiej bazy wojskowej poinformowała premier tego kraju Julia Gillard. - Osiągnęliśmy nowe porozumienie, które utrwali nasz 60 letni sojusz militarny i wzmocni go na przyszłość - powiedziała.
Na mocy porozumienia już w przyszłym roku do Australii przybędzie 250 Marines, a w kolejnych latach liczba ta wzrośnie do 2,5 tysiąca. Amerykańskie samoloty uzyskają też dostęp do australijskich lotnisk. Prezydent Barack Obama nie krył, że Stany Zjednoczone chcą odgrywać istotną rolę w regionie Pacyfiku.
- Dzięki temu porozumieniu wzmacniamy bezpieczeństwo naszych krajów i podkreślamy nasze zaangażowanie w tym regionie - powiedział.
REKLAMA
Pekin skrytykował australijsko-amerykańskie porozumienie. Według chińskiego MSZ-u zwiększenie obecności wojskowej USA nie służy bezpieczeństwu państw tego regionu.
Zobacz galerię dzień na zdjęciach >>>
sg
REKLAMA