"Ryszard Cyba działaczem PO? To nadużycie"
Rozpoczął się proces Ryszarda Cyby. Mężczyzna w październiku ub.r. wtargnął do siedziby PiS i zastrzelił Marka Rosiaka. Politycy PiS podkreślają, że oskarżony to były działacz Platformy Obywatelskiej.
2011-11-24, 12:55
Posłuchaj
Zobacz galerię DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak liczy na sprawiedliwy i surowy wyrok w tej sprawie.
- Ryszard Cyba wtargnął do łódzkiego biura Prawa i Sprawiedliwości z jasno określonymi zamiarami. Nie może być tak, że świadomy zabójca nie ponosi konsekwencji swoich czynów. Jak wiemy z prasy Ryszard Cyba był wcześniej działaczem PO. Jego czyn to też efekt nakręcania skali nienawiści przez rządzących Polską - podkreślił Błaszczak.
REKLAMA
Świadome nadużycie
Paweł Olszewski z PO przyznaje, że mężczyzna wypełnił kiedyś deklarację członkowską, ale mówienie o nim "działacz Platformy" to nadużycie.
- Nigdy się nie angażował w sprawy partii, w związku z powyższym nie ma co mówic o kategorii działacza. Dla mnie to jest zwykły szaleniec, mam nadzieję, że zostanie surowo ukarany - podkreślił Olszewski.
Olszewski nie zgodził się też z opinią szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, który stwierdził, że czyn Ryszarda Cyby to "efekt nakręcania skali nienawiści przez rządzących Polską".
- Te wypowiedzi zdają się być nie na miejscu, to zwykłe żerowanie na śmierci drugiego człowieka - zaznaczył.
REKLAMA
Zarzuty dla 63-latka to zabójstwo, usiłowanie zabójstwa oraz nielegalne posiadanie broni. Według śledczych - motywem zbrodni była przynależność partyjna obu ofiar. Mężczyzna już wcześniej przyznał się do winy, ale nie chciał składać wyjaśnień - zrobi to dopiero podczas dzisiejszej rozprawy.
Ryszardowi Cybie grozi dożywocie.
REKLAMA
mr
REKLAMA