Poseł Palikota myślał, że to zamach. Wystraszyła go...

Marek Domaracki, poseł Ruchu Palikota z okręgu piotrkowskiego, zaalarmował policję, że ktoś przygotowuje na niego zamach. Policja, szybko wytypowała podejrzaną, a okazała się nią wiewiórka pospolita.

2012-05-02, 08:24

Poseł Palikota myślał, że to zamach. Wystraszyła go...
Marek Domaracki, poseł Ruchu Palikota. Foto: screen/dzienniklodzki.pl

W sobotę przed marketem przy ul. Wolborskiej w Piotrkowie, poseł Marek Domaracki postanowił sprawdzić poziom płynów w samochodzie. Gdy otworzył maskę na silniku zauważył poszarpane fragmenty papierów i folii używanej do pakowania sprzętu rtv - pisze "Dziennik Łódzki". Polityk natychmiast wezwał policję i zawiadomił dziennikarzy o "zamachu na swoje życie".

Przybyli na miejsce funkcjonariusze pobrali pozostawione pod maską odciski palców i przystąpili do oględzin podejrzanie wyglądających śmieci. Gdy zaczęli je zdejmować, znaleźli ukryty pod nimi orzech włoski i odchody charakterystyczne dla gryzoni.

Sprawcą "zamachu na posła" okazała się wiewiórka ruda, która pod maską poselskiego samochodu urządziła sobie przytulne gniazdko.

Polityk przeprosił policję za zamieszanie, a do samochodu wezwał elektromechanika.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH >>>

to, dzienniklodzki.pl

Polecane

Wróć do strony głównej