Zalane domy i ulice. Strażacy mieli dużo pracy
W ciągu ostatniej doby strażacy interweniowali prawie trzy tysiące razy, usuwając skutki burz, gradobić, intensywnych opadów deszczu i podtopień.
2013-06-26, 07:48
Posłuchaj
Rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, Paweł Frątczak, powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że strażacy mieli najwięcej pracy w województwie wielkopolskim, małopolskim, śląskim, mazowieckim i dolnośląskim. Działania jednostek straży pożarnej polegały głównie na wypompowywaniu wody z zalanych obiektów i ulic, umacnianiu i monitorowaniu wałów przeciwpowodziowych, zabezpieczaniu budynków workami z piaskiem, usuwaniu z dróg i ulic powalonych drzew, a także na zabezpieczaniu folią uszkodzonych dachów.
Przez cały wtorek małopolscy strażacy wypompowywali wodę z prawie 500 zalanych budynków w gminach Zielonki i Iwanowice koło Krakowa. Zostały one zalane wskutek ulewnego deszczu i podniesienia się poziomu wody w dwóch lokalnych rzekach. W Pszczynie w województwie śląskim wypompowano wodę z tunelu pod wiaduktem na drodze wojewódzkiej numer 933.
Paweł Frątczak powiedział, że Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał na środę ostrzeżenia hydrologiczne trzeciego, najwyższego stopnia dla województw lubuskiego, dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego. Stany alarmowe na rzekach są przekroczone w 47 miejscach, a stany ostrzegawcze w 62 miejscach.
Od początku czerwca jednostki straży pożarnej wyjeżdżały prawie 28 tysięcy razy do usuwania skutków nawałnic.
Zobacz galerię: dzień na zdjęciach >>>
IAR, to
REKLAMA