Cytat dnia. Albert Camus: rzeczywistość szokującej śmierci to…

Jak poradzić sobie ze świadomością, że nasza egzystencja jest skończona? Że jej finał jest nieubłagany i z góry wiadomy? Jaką przyjąć postawę wobec życia i, właśnie, wobec śmierci?

Jacek Puciato
Jacek Puciato
26.05.2026, 08:443 min czytania
Obserwuj w Google
Albert Camus

Albert Camus/ Foto: Mary Evans Picture Library/East News

"Śmierć ustanawia porządek świata"

Jest w "Dżumie" Alberta Camusa – chyba najsłynniejszej z książek tego laureata Literackiej Nagrody Nobla – pewna przejmująca scena (choć konkurencja w tej znakomitej powieści jest spora). Chodzi o rozmowę dwóch głównych bohaterów: Jeana Tarrou i doktora Bernarda Rieux.

Dialog dotyczy tego, jak człowiek powinien zachować się wobec choroby, która dotknęła miasto. Padają również pytania o Boga, o próby wyjaśnienia dżumy (jest boską karą?), o motywacje walki ze śmiertelnym wrogiem.

Doktor Rieux opowiadał, że w swojej praktyce lekarskiej doświadczył oczywistego, choć i szczególnego momentu: zobaczył, jak człowiek umiera. "Czy pan wie, że są ludzie, którzy nie zgadzają się na śmierć? Czy słyszał pan kiedy kobietę krzyczącą »Nigdy!« w chwili śmierci? Ja słyszałem. I zrozumiałem wtedy, że nie będę mógł się do tego przyzwyczaić", mówił. I dodał bardzo znamiennie: "skoro jednak śmierć ustanawia porządek świata, może lepiej jest dla Boga, że nie wierzy się w niego i walczy ze wszystkich sił ze śmiercią, nie wznosząc oczu ku temu niebu, gdzie on milczy".

"Czy pan wie, że są ludzie, którzy nie zgadzają się na śmierć? Czy słyszał pan kiedy kobietę krzyczącą »Nigdy!« w chwili śmierci? Ja słyszałem. I zrozumiałem wtedy, że nie będę mógł się do tego przyzwyczaić"

Albert Camus

"Żyć w absurdalnym świecie"

Poglądy doktora Rieux można uznać w jakiejś mierze – choć trzeba uważać z upraszczającymi interpretacjami – za ilustrację poglądów Alberta Camusa, jego niełatwej filozofii.

A punktem wyjścia tej filozofii była świadomość absurdalności świata. Świadomość ta nie przeradzała się jednak w nihilizm, rozpaczliwą rezygnację. Odpowiedzią na absurd istnienia powinna być według autora "Mitu Syzyfa" postawa buntu, heroicznego (choć tragicznie niespełnionego, właśnie jak u Syzyfa) działania.

Człowiek – jak pisał Albert Camus – "może zgodzić się na życie w takim [absurdalnym - przyp. red.] świecie, z niego czerpiąc siły, odrzucając nadzieję i świadcząc uparcie, że można żyć bez pociechy".

Człowiek może zgodzić się na życie w takim [absurdalnym - przyp. red.] świecie, z niego czerpiąc siły, odrzucając nadzieję i świadcząc uparcie, że można żyć bez pociechy

Albert Camus

"Rzeczywistość szokującej śmierci"

Żyć bez pociechy w świecie Alberta Camusa to również przyjmować bez pociechy ostatni akord tego życia: śmierć. Choć przecież niełatwo pogodzić się z nieuniknionością śmierci, jej bezwzględnością, okrutną ostatecznością. Uderzającym brakiem sensu.

Otacza nas, jak pisał w "Notatnikach" Albert Camus, "rzeczywistość szokującej śmierci". W ostatnich dwóch stuleciach, dodawał, zniknęły tradycyjne, głęboko zanurzone w historii, mity, którymi ludzie usiłowali tę szokującą rzeczywistość przesłonić. Człowiek pozbawiony tych mitów stanął w oko w oko przed "śmiercią bez nadziei".

Otacza nas, jak pisał w "Notatnikach" Albert Camus, "rzeczywistość szokującej śmierci". W ostatnich dwóch stuleciach zniknęły tradycyjne, głęboko zanurzone w historii, mity, którymi ludzie usiłowali tę szokującą rzeczywistość przesłonić. Człowiek pozbawiony tych mitów stanął w oko w oko przed "śmiercią bez nadziei".

Należy jednak przyjąć bez pocieszeń tę rzeczywistość – zdawał się mówić Albert Camus. "(…) Nie ma ludzkiej prawdy bez ostatecznej zgody na śmierć bez nadziei". Ale nie chodzi tu o "ślepą rezygnację", ale – jak zawsze u Camusa – o świadomy wybór i heroiczne działanie. "Chodzi o akceptację granicy (…) utrzymującą całą egzystencję w napięciu i równowadze".

Może jednym z elementów tego "napięcia i równowagi" byłaby również, tak bliska postawie Alberta Camusa, podszyta melancholią wrażliwość na piękno świata? W "Notatnikach" wspominał jedną ze swoich krain szczęśliwości: Włochy. I napisał, że chciałby pod koniec życia, na starość, wrócić na szlak z Monte San Savio do Sieny. "(…) I umrzeć tam w rowie, otoczony jedynie życzliwością nieznanych mi, ukochanych Włochów".

Los jednak jest przewrotny. Albert Camus zginął 4 stycznia 1960 roku, gdy jechał samochodem ze swojego prowansalskiego domu do Paryża. Miał niecałe 47 lat.

Źródło: Albert Camus, "Dżuma", tł. Joanna Guze, Warszawa 1998; tegoż, "Notatniki", tł. Krzysztof Umiński, Tomasz Swoboda, Jan Maria Kłoczowski, Warszawa 2025; Tomasz Błaszczyk, "Filozofia egzystencjalna Alberta Camusa", "Studia Europaea Gnesnensia" 6/2012.

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Jacek Puciato

Jacek Puciato

Jacek Puciato jest redaktorem serwisu PolskieRadio24.pl poświęconego tematyce historycznej. W mediach pracuje od ponad 15 lat. Na portalu przygotowuje materiały popularnonaukowe dotyczące m.in. historii literatury, filozofii i sztuki, a także te związane z edukacją. Opracowuje i publikuje nagrania z Archiwum Polskiego Radia.