Ten kolos miał dominować nad Polską. Zdjęcia pokazują jego prawdziwe znaczenie

5 kwietnia 1952 roku między Polską a rządem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich została podpisana umowa o budowie wysokościowego gmachu Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Jacek Puciato
Jacek Puciato
26.05.2026, 08:595 min czytania
Obserwuj w Google
Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, przełom lat 50. i 60. XX w.

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, przełom lat 50. i 60. XX w./ Foto: NAC

Omówienie

  • Dar Stalina "w sercu budującej się nowej socjalistycznej Warszawy stanie symbol wiecznego braterstwa z narodami Związku Radzieckiego".

  • Mierzący 237 metrów wieżowiec, rozsiadły na 50 hektarach, zbudowany z 40 mln cegieł miał dominować nad stolicą kraju, który na mocy powojennych ustaleń mocarstw znalazł się w strefie sowieckich wpływów.

  • Do dziś wybuchają dyskusje na temat zburzeniu. 2 lutego 2007 roku Pałac Kultury i Nauki (PKiN) w Warszawie został wpisany do rejestru zabytków.

"Wartość historyczna, artystyczna i naukowa"

2 lutego 2007 roku Pałac Kultury i Nauki (PKiN) w Warszawie został wpisany do rejestru zabytków. Stało się to na mocy decyzji pełniącego obowiązki Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Macieja Czeredysa. Jak zaznaczał konserwator, budynek ten "posiada wartość historyczną, artystyczną i związaną z nimi wartość naukową, co oznacza, że jego zachowanie leży w interesie społecznym".

Dziś ten charakterystyczny obiekt Warszawy stoi wśród innych wysokościowców (tuż obok wyrósł ostatnio wieżowiec Varso Tower, obecnie najwyższy budynek w Polsce i w Unii Europejskiej). Tym samym ogrom Pałacu Kultury i Nauki został nieco przygaszony. Co nie znaczy jednak, że ten już zabytkowy wysokościowiec nie wyróżnia się na stołecznym horyzoncie. Trudno zresztą, by miał stać się "niewidoczny" – nie pozwolą na to i architektura PKiN, i związana z nim historia.

"Wymowny symbol ideowej treści"

– 5 kwietnia 1952 roku między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a rządem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich została podpisana umowa o budowie wysokościowego gmachu Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Na podstawie tej umowy Polska otrzymuje od swego wielkiego sojusznika i przyjaciela wspaniały dar – mówił głosem odpowiednio entuzjastycznym lektor Polskiego Radia w 1952 roku.

W nie mniej emocjonalnym tonie przedstawiał również ideowe założenia nowego wysokościowca. – W sercu budującej się nowej socjalistycznej Warszawy stanie pałac, który stanowić będzie centrum kulturalne i naukowe Warszawy i całej Polski. Wspaniała strzelista sylwetka pałacu będzie wymownym symbolem ideowej treści naszej socjalistycznej stolicy. Z centrum Warszawy będzie strzelać w niebo 200 metrowy gmach, symbol najwyższych wartości ludzkich, gwarantowanych przez nasz ustrój, wywalczonych przez nasz naród budujący socjalizm, symbol wiecznego braterstwa z narodami Związku Radzieckiego.

W sercu budującej się nowej socjalistycznej Warszawy stanie pałac, wymownym symbolem ideowej treści naszej socjalistycznej stolicy, symbolem wiecznego braterstwa z narodami Związku Radzieckiego.

Długi cień Pałacu

Słowa o "wiecznym braterstwie" na szczęście nie były prorocze. Podobnie nietrafna okazała się liryczna przepowiednia Jana Brzechwy o tym, że Pałac "będzie trwał tak jak miłość do dziecka, będzie trwał tak jak przyjaźń radziecka"…

Ale już o tym, że strzelista sylwetka Pałacu będzie górować nad stolicą – tu propagandowa stylistyka była blisko prawdy. Takie zresztą było założenie radzieckich władz – czy też pomysłodawcy budowli, samego Józefa Stalina. Mierzący 237 metrów wieżowiec, rozsiadły na 50 hektarach, zbudowany z 40 mln cegieł miał dominować nad stolicą kraju, który na mocy powojennych ustaleń mocarstw znalazł się w strefie sowieckich wpływów. Na Warszawę, zatem symbolicznie i na całą Polskę, miał padać cień wielkiego "daru Stalina".

"Czy Pałac należy zburzyć?"

Ta geneza Pałacu, idee zastygłe w tych milionach cegieł, sprawiają, że do dziś wybuchają co jakiś czas ostre dyskusje, które streścić można by pytaniem: "Czy Pałac należy zburzyć?". Z drugiej strony, co znalazło wyraz we wspomnianej decyzji z 2 lutego 2007 roku, budynek ten przechodzi do już sfery architektonicznych świadków epoki.

– Rozumiem osoby, które pamiętają moment, w którym Pałac powstawał, mają do niego taki, a nie inny stosunek i które sprzeciwiały się, by uznać go za zabytek i wpisać do rejestru. Po drugiej stronie mamy młodsze pokolenie, urodzone w latach 80., dla których te konotacje nie są tak silne – mówił o kontrowersjach wokół "zabytkowości Pałacu" architekt Błażej Ciarkowski.

"Pomnik pychy, statua nie-wolności"

Rocznica "zabytkowości" Pałacu Kultury i Nauki jest jednak doskonałą okazją, by przypomnieć czasy, kiedy gmach ten w istocie górował nad Warszawą, nie dając sobą zapomnieć o sowieckich "darczyńcach". Przypomnijmy je wybranymi fotografiami, ale nie tylko.

Warto też przywołać dwa literackie świadectwa pisarzy, którzy – jak to świetni styliści mają w zwyczaju – w kilku zdaniach zamknęli to, co składało się na ponurą specyfikę tego, chcąc nie chcąc, emblematycznego punktu na mapie Warszawy.

"Groza socrealizmu zmaterializowała się w samym środku miasta jak kwitnąca narośl na nosie pijaka", pisał w "Dzienniku 1954" Leopold Tyrmand o tym "sowieckim drapaczu chmur". Najgorsze, jak dodał, przyszło wtedy, budowli dodano "pseudorenesansowy hełm wieżowy, naszpikowano iglicą, poczęto doklejać ciastkowe zwieńczenia i attyki". Wtedy, podkreślał, "pojęliśmy (…), co z tego wyjdzie za brzydactwo".

Ciekawy zabieg związany z Pałacem zastosował Tyrmand w swojej słynnej powieści "Zły". Sowieckie gmaszysko zostało tu zmarginalizowane, narrator prawie nigdy nie nazywa Pałacu wprost, najczęściej zaś opisowo. I bardzo znacząco: "kremowy wieżowiec" czy "bielejący w środku miasta masyw o kolumnach wysokości czynszowej kamienicy".

Drugie ze wspomnianych literackich świadectw o PKiN powstało ponad dwie dekady później. Według "Małej apokalipsy" Tadeusza Konwickiego ta "ogromna, szpiczasta budowla budziła strach, nienawiść, magiczną zgrozę. Pomnik pychy, statua nie-wolności, kamienny tort przestrogi. A teraz to tylko wielki barak, postawiony na sztorc. Zżarły przez grzyb i pleśń stary szalet zapomniany na środkowoeuropejskim rozdrożu."

Prezentujemy wybór zdjęć 

Obchody Święta Pracy. Pochód pierwszomajowy na platformie makieta Pałacu Kultury i Nauki. Warszawa, 1.05.1952.

Obchody Święta Pracy. Pochód pierwszomajowy na platformie makieta Pałacu Kultury i Nauki. Warszawa, 1.05.1952./ Foto: Jerzy Baranowski/PAP

Wznoszenie najwyższych kondygnacji Pałacu Kultury i Nauki. Warszawa, 1953

Wznoszenie najwyższych kondygnacji Pałacu Kultury i Nauki. Warszawa, 1953/ Foto: Stanisław Dąbrowiecki/PAP

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 1959-1963

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 1959-1963/ Foto: Archiwum fotograficzne Zbyszka Siemaszki/NAC

Centrum Warszawy, widok w kierunku ul. Marszałkowskiej. W tle widoczny Pałac Kultury i Nauki, 1959

Centrum Warszawy, widok w kierunku ul. Marszałkowskiej. W tle widoczny Pałac Kultury i Nauki, 1959/ Foto: NAC

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 1955-1962

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, 1955-1962/ Foto: NAC

Pałac Kultury i Nauki, widok ze skrzyżowania ul. Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich, Warszawa 1959

Pałac Kultury i Nauki, widok ze skrzyżowania ul. Marszałkowskiej i Alei Jerozolimskich, Warszawa 1959/ Foto: NAC

Pałac Kultury i Nauki – widok z ul. Złotej, Warszawa 1959

Pałac Kultury i Nauki – widok z ul. Złotej, Warszawa 1959/ Foto: NAC

Defilada "Tysiąclecia Państwa Polskiego". W tle Pałac Kultury i Nauki, Warszawa 1966

Defilada "Tysiąclecia Państwa Polskiego". W tle Pałac Kultury i Nauki, Warszawa 1966/ Foto: NAC

Widok z okien Grand Hotelu w Warszawie na (na drugim planie) Pałac Kultury i Nauki, 1959

Widok z okien Grand Hotelu w Warszawie na (na drugim planie) Pałac Kultury i Nauki, 1959/ Foto: NAC

Źródło: PolskieRadio24.pl

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Jacek Puciato

Jacek Puciato

Jacek Puciato jest redaktorem serwisu PolskieRadio24.pl poświęconego tematyce historycznej. W mediach pracuje od ponad 15 lat. Na portalu przygotowuje materiały popularnonaukowe dotyczące m.in. historii literatury, filozofii i sztuki, a także te związane z edukacją. Opracowuje i publikuje nagrania z Archiwum Polskiego Radia.